Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – I – Rozdział 10

ROZDZIAŁ DZIESIĄTY Przyjazd mój do Lublina otworzył mi nowe teatrum; inszą, a wcale mi przedtem niewiadomą postać rzeczy poznałem. Zacząłem się od plenipotenta mojego informować, jakimi sposoby miałem sobie postępować, abym dobrze wykierował interesa: warszawskie albowiem moje oraculum nie mógł… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – II – Rozdział 10

ROZDZIAŁ DZIESIĄTY Inszą drogą powracaliśmy, niżeśmy przyszli. O pół dnia drogi od naszej osady postrzegłem stos wielki kamieni na kształt piramidy w pośród pola po lewej ręce. Pytałem się nauczyciela, co to znaczy. – Uspokoję ciekawość twoją – odpowiedział. –… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – III – Rozdział 9

ROZDZIAŁ DZIEWIĄTY Na tych i podobnych dyskursach zszedł bez uprzykrzenia czas żeglugi. Wiatry służyły nam jednostajnie; towarzystwo kapitana okrętu i jego oficerów słodziły przykrość zwyczajną takim przeprawom. Całe zgromadzenie, a że tak rzekę, mała rzeczpospolita tego okrętu, wszyscy wspólnie ujęci… Czytaj dalej

A fala płacze…

Zeszły już z toni oczy me, Rybitwy dwie tułacze, Co o wód modrość biły się W nieukojonych lotów śnie, A fala płacze… I już ściągnęłam myśli me, Więcierze te rybacze, Co idą ślepo gdzieś po dnie I ostrym żwirem ranią… Czytaj dalej

Adwokacja

Nie przeto w uwielbieniu przed tobą się korzę, Iż taki błękit w tobie i takie szafiry, Nie przeto, iż tak srebrnie grają twoje liry, Gdy szerokich zachodów opłyną cię zorze — Nie, iż się z hukiem wichrów wyrzucasz w przestworze… Czytaj dalej

Braciom pieśniarzom

I Pieśni swej gniazdo ptaszęce zlep Pod niskiej strzechy belką, A zaś ją wypuść w niebieski sklep Nieogarnioną, wielką! I daj jej płynąć, jak płynie zdrój Błękitną ciszą w zorzę, A zaś jej pęd daj, puść w huk i w… Czytaj dalej

Co Kurta robił w podwórku?

Pan Kurta miał w podwórku niemało roboty: za dużo nawet jak na psa o trzech tylko nogach, bo czwarta już dawno postradał w jakiejś wojennej przeprawie. Zaledwie z rana. pan Pieluch Pietusiński, czerwony kogut z drugiego podwórka, krzyknął mu przez… Czytaj dalej

Orzeszki

Dalej, śmieszki, na orzeszki, Dalej razem w las! Już leszczyna się ugina, Woła, woła nas. My, leszczyno, ci ulżymy, W to nam, w to nam graj! Wnet orzeszkom poradzimy, Tylko nam je daj! A kto trafi na świstaka, Tego smutny… Czytaj dalej

Parasol

Wuj parasol sobie sprawił. Ledwo w kątku go postawił, Zaraz Julka, mały Janek Cap! za niego, smyk! na ganek. Z ganku w ogród i przez pola Het, używać parasola! Idą pełni animuszu: Janek, zamiast w kapeluszu, W barankowej ojca czapce,… Czytaj dalej

Odwiedziny

— Rżą koniki, huk na moście, Trzask, prask z bicza! Jadą goście. Pójdźmy, spieszmy aż do bramy! — Jak się macie? — Dobrze mamy! — Toście państwo przyjechali Z Kociej Wólki? — Jeszcze dalej! Jedziem prosto aż z Zapiecka! Tęga… Czytaj dalej