Krysta

Porwała się z wysoko usłanych poduszek i na łóżku siadła. — Jezu… Jezu… — zaszeptała niskim, dyszącym gorączką głosem. — Co się to porobiło?… Co się to stało?… Zgarnęła rozrzuconą koszulę na piersi i wodziła po izbie niespokojnymi, szeroko otwartymi… Czytaj dalej →

Mare morto

A więc rozlej się za mną, morze zapomnienia… A więc opłyń mnie wkoło wodami cichemi… Niechaj nikt nigdy, w żadnym zakątku tej ziemi, Nie szuka okiem mego znikomego cienia! A więc niech wygaszona będę do imienia! A kiedy pieśń ostatnia… Czytaj dalej →

Morze

Najsłodszem marzeniem pana Prospera Kaputkiewicza było wystawienie szekspirowskiej «Burzy» w teatrze, którego miał szczęście być maszynistą i dekoratorem. Co mu tę myśl po raz pierwszy poddało — trudno wiedzieć. Zdaje się, iż uderzony nią został z powodu podobieństwa imienia swojego… Czytaj dalej →

Na jagody (poemat)

Na jagody Tuż nad Bugiem, z lewej strony,Stoi wielki bór zielony.Noc go kryje skrzydłem kruczem,Świt otwiera srebrnym kluczem,A zachodu łuna złotaZatrzaskuje jasne wrota. Nikt wam tego nie opowie, Moje panie i panowie, Jakie tam ogromne drzewa, Ile ptaszyn na nich… Czytaj dalej →

Nad mogiłą

Rozjęczał się, rozkołysał na Wawelu spiż…W ziemi krzyżów przybył jeszcze jeden czarny krzyż.Jeszcze jeden wzniósł ramiona nad smętną krainą,Gdzie mniej coraz blasków słońca, a chmury wciąż płyną. Wraca oto uciszony oną wielką ciszą,Którą duchy praojcowe synów swych kołyszą. Już otarty… Czytaj dalej →

Nie, nie jesteśmy…

Nie! Nie jesteśmy niemą lutnią. Przeczę!Na sercu naszem wszystkie drgają struny.I nie strzaskały żadnej w nas pioruny,I nie rozcięły żadnej jasne miecze,I nie przegryzły żadnej rdzawe runy…Ale niestrojne są, i są w rozdźwięku,I nic nie mogą wydać oprócz jęku.

Oj nocko, nocko…

Oj nocko, nocko, czarny sokole! Czarne twe skrzydła zakryły pole; Zakryły pole nad naszą drogą, A mego smutku zakryć nie mogą… A czy ty pióra rzuciłaś w morze, Czy je spaliły zachodnie zorze, Czy nie ma dosyć zmierzchów na ziemi,… Czytaj dalej →

Pieśń sokołów

Mrokiem niegdyś i smutkiem nękany, Nędzniał sokół oślepły na kole; Dziś na lasy ojczyste i łany Podniósł w słońce swe skrzydła sokole. Już on nie chce być w klatce swej syty I zhańbiony żelaznym ogniwem; Już zna wolne, szerokie błękity,… Czytaj dalej →

Powitanie wiosenki

Leci pliszka Spod kamyszka: — Jak się macie, dzieci! Już przybyła Wiosna miła, Już słoneczko świeci! Poszły rzeki W kraj daleki, Płyną het — do morza: A ja śpiewam, A ja lecę. Gdzie ta ranna zorza!

Przyjdzie, o przyjdzie wiosna…

…Przyjdzie, o przyjdzie wiosna,Dla mrozem ściętych kwiatów,Dla bohaterów kości,I dla bezlistnych drzew!Maj przyjdzie nawskroś odrętwiałych światów,A w słońc porannej jasności,Z grobów wyniknie pieśń życia radosna,Zmartwychwstań śpiew! I zapomniane od wieków narodyWynikną, jako zdroje,Na głos huczącej wody,Gdy już stargane są mogilne… Czytaj dalej →