Noc

Na tym kawałku ziemi Bóg położył dłonieI odjął — i stanęła tu piękność w osłonieDziwnego majestatu. Smereki zieloneZaplotły jej na skroni szmaragdów koronę,A kszi-aily jej przepyszne rzeźbionego ciałaNiby grecka draperia mgła lekka owiała.U spodu szaty, jako taśma zlotem szyta.Mienią się… Czytaj dalej →

Oj, szumi pole…

Oj, szumi pole, szumi,Aż głos idzie wokoło…A któż tam wyrozumie,Czy smutno — czy wesoło… Spojrzysz na zagon żyta,Gdzie kłos się złotem żarzy,To serce ci rozkwitaI ogień bije w twarzy… I słyszysz jakby granieI pleśnie a skowronki…Coś niby zmartwychwstanie,Coś niby kośba… Czytaj dalej →

Pod nową zorzą

1900 r. . . . . . . . . . . . . . Więc my stanęli na wielkim rozstaju, Co wiek od wieku rozdziela i grodzi, Stoim i patrzym, a niebem, po skraju, Brzask już świetlisty jutrzenka rozwodzi,… Czytaj dalej →

Przed burzą

Toń ślepa. Taka była na początku świata, Zanim w nią uderzyła pierwsza strzała słońca. Barwy i światła znikły, wygasły do końca, U brzegu rozerwana piany brudnej szmata. Wicher nadciąga z dalą i mrokiem pomiata. Ostatni kształt, ostatnią fal linię roztrąca,… Czytaj dalej →

Ramię twe widzę…

…Tornami a mente il di… Leopardi Ramię twe widzę na oknie oparte, Przez które do nas gwiaździstość szła nocy, I słowa słyszę, i rzucam w tę kartę, Jak posiew mocy. — Zaprawdę mówięć, że w łzach twych jest życie, A… Czytaj dalej →

Sorga

Sorga nie śpiewa sonetów. Jej szumy Nie znają słodkiej, poetyckiej miary; By iść za dźwiękiem miłosnej cytary, Nadto w niej siły i zbyt wiele dumy. Ona. gdy huczy, trzęsie skalne tumy: Kiedy wybucha, w niebo ciska pary; Gdy milczy, wielki… Czytaj dalej →

Tarpeja

Piękna Tarpeja, za cenę maneli, Co złotym wężem jej ramię owiną, Wstaje cichuchno z dziewiczej pościeli I do bram idzie wieczorną godziną. Jaka noc duszna, burzliwa i chmurna! Jak wyje Romy wilczyca gdzieś w dali! Jak zimny klucz ten od… Czytaj dalej →

U bram Awinionu

Szczęśliwe miasto! Od Renégo króla Po dziś dzień bramy warowne jej strzegą, A ono życia plastr miodu złotego, Brzęcząc, wyrabia, jak pszczelny rój ula. Tak biały powój kielichy swe stula, By nie uronić nektaru wonnego… Niech za murami prądy czasów… Czytaj dalej →

W rocznicę śmierci Zygmunta Krasińskiego

Modliły się dziś echowe kolumny Łkaniem swych pieśni i ech swoich płaczem Do archanioła, co stoi u trumny Tego, który tu w życiu był tułaczem I odszedł, gdzie go wiodła smętna gwiazda, Domostwa szukać i wiecznego gniazda. A usta, które… Czytaj dalej →