A czy po tobie…

— A czy po tobie wichry nie chodzą, Ścieżyno, Nie biją burze, deszczów potoki Nie płyną? 5 Czy słonko swoich jasnych promieni Nie ściele, Że się po tobie tak bujnie rzuca Złe ziele?… — Oj, chodzą po mnie wichry szumiące… Czytaj dalej →

Ach! oszukałaś ty mnie…

Ach! oszukałaś ty mnie, nocna ciszo! Ach! oszukałaś mnie, ciszo kojąca, W której się róże uśpione kołyszą, W blaskach miesiąca! Wierzyłam tobie, słuchając milczenia Lasów, co do snu bez szumu się kładły, I wód, co swymi srebrnymi zwierciadły Odbiły gwiazdy… Czytaj dalej →

Blaskom twym moje otwieram okienko…

Blaskom twym moje otwieram okienko, Nocy źrenico! usta mi płoną wezbrane piosenką, Serce — tęsknicą! W mgliste przestrzenie wyciągam ramiona, Cicha i drżąca… A dusza moja omdlewa i kona Bez swego słońca! O życie, czaro upojeni o życie, Męko pragnienia!… Czytaj dalej →

Ciemność żałobny wianek wije

Ciemność żałobny wianek wije ziemi Na blade skronie… Ostatnia gwiazda błyskami mdławemi W pomroce tonie… Wytężam oko i dojrzeć nie mogę Przez cieniów morze, Jaką dla świtu wyznaczasz Ty drogę, Światłości Boże! Czy mu przyjść każesz, jak idą pioruny, W… Czytaj dalej →

Dzień dobry

Zaszumiało nasze poleZłotą pieśnią zbóż,Wschodzi, wschodzi śliczne słonkoWśród różanych zórz.Wschodzi, wschodzi złotą drogąNad ten ciemny las,A skowronek z gniazdka leci,Piosnką budzi nas.Dobry dzień ci, wiosko miła,Drogi domku ty!I wy, świeżo rozkwitnionePod okienkiem bzy!Dobry dzień wam, dobrzy ludzie,Co idziecie w świtZ… Czytaj dalej →

Pranie

— Pucu! Pucu! Chlastu! Chlastu! Nie mam rączek jedenastu, Tylko dwie mam rączki małe, Lecz do prania doskonałe. Umiem w cebrzyk wody nalać, Umiem wyprać… no… i zwalać, Z mydła zrobię tyle piany, Co nasz kucharz ze śmietany. I wypłuczę,… Czytaj dalej →

Oj, kłopoty! To nie żarty!

Ach, mój Boże! To nie żarty Przeprowadzać się raz czwarty, Z parasolem, z dzieckiem małym, Z gospodarstwem swoim całym! W jednym kącie szafa stoi, W drugim szczotka od pokoi, W trzecim dzieci maik stroją… Gdzie ja pójdę z dziatwą moją?… Czytaj dalej →

Rzeka

Za tą głębią, za tym brodem, Tam stanęła rzeka lodem; Ani szumi, ani płynie, Tylko duma w swej głębinie: Gdzie jej wiosna, Gdzie jej zorza? Gdzie jej droga Het, do morza? Oj, ty rzeko, oj, ty sina, Lody tobie nie… Czytaj dalej →

Czemu ta przepaść?

Czemu ta przepaść, która braci dzieli Na pokrzywdzonych i na krzywdzicieli, Tak jest bezbrzeżną jako oceany, A taką straszną jak rozwarte rany?… Czemu jej zrównać, zapełnić nie mogą Wybuchy pomsty swych ogniów pożogą? Czemu jest zawsze, jak rozpacz, bezdomna, A… Czytaj dalej →

Do zwartych bram uderzcie szturmem, duchy

Do zwartych bram uderzcie szturmem, duchy! Niech pękną te, co dzierżą je, łańcuchy! Dość długo noc nad ziemią berło miała: Niech przyjdzie moc, niech przyjdzie słońca chwała! Niedoli kres gdzieś musi istnieć przecie, Lecz spoza łez nie widać go na… Czytaj dalej →