Bajka – (Norwid)

„Najlepsza rzecz żyć w zgodzie, bez twierdzeń, bez sprzeczki, Po cóż bo gwar ustawny dla kropki lub linii? I urabianie ciągłe publicznej opinii ?” – Siennik-dziurawy mówił tak do Torby-sieczki. Tymczasem osły, najmniej nie myśląc o szkodzie, Siano i sieczkę… Czytaj dalej →

Dedykacja – (Norwid)

* Patrzyłem, jak przez szyb brylanty Promień słońca wbłysł — i zalotnie Na rzeźbionym czole Atalanty, Drżąc, rozwachlarzył się stokrotnie. — Potem przez liście bluszczów w wazie Kroplił i piasku źdźbła krysztalił, I aksamit czerwonych kotar Po łamiących się fałdach… Czytaj dalej →

Marzenie (Norwid)

(FANTAZJA) Lecz tylko że pragniemy,Ale nie rozumiemy,Czego się trzymać, jako się sprawować,Żeby nie przyszło na koniec bobrować.J. Kochanowski „Skowronek śpiewał – ja o świcie wstałem, I czułem życie, i życie kochałem; Lecz teraz zgadnąć nie mogę, dlaczego Cięży mi niesmak,… Czytaj dalej →

Modlitwa – (Norwid)

Przez wszystko do mnie przemawiałeś – Panie, Przez ciemność burzy, grom i przez świtanie; Przez przyjacielską dłoń w zapasach z światem, Pochwałą wreszcie – ach! – nie Twoim kwiatem… I przez tę rozkosz, którą urąganie Siódmego nieba tchnąć się zdaje… Czytaj dalej →

Na zgon poezji – (Norwid)

Ona umarła!… są-ż smutniejsze zgony? I jak pogrzebać tę śliczną osobę? Umarła ona na ciężką chorobę, Która się zowie: pieniądz i bruliony. Pamiętasz dobrze oną straszną dobę, Gdy przed jej łożem stałem zamyślony, Łzę mając wielką w oku, co szukało,… Czytaj dalej →

W Weronie – (Norwid)

1Nad Kapuletich i Montekich domem,Spłukane deszczem, poruszone gromem,Łagodne oko błękitu – 2Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,Na rozwalone bramy do ogrodów,I gwiazdę zrzuca ze szczytu – 3Cyprysy mówią, że to dla Julietty,Że dla Romea, ta łza znad planetySpada – i groby… Czytaj dalej →

Pamiątka – (Norwid)

Jeżeli kiedy płatne serca dzwonów Leniwo zadrżą, echo porwie jęki I do wesołych rzuci je salonów – Ty westchnij! – smutek uzalotnia wdzięki… * A jeśli karta będzie pogrzebowa Po rogach ulic czernić się, z nazwiskiem – Ty odwróć oczy;… Czytaj dalej →

Praca – (Norwid)

I „Pracować musisz” – głos ogromny woła, Nie z potem dłoni twej, lub twego grzbietu, (Bo prac początek, doprawdy, jest nie tu): „Pracować musisz z potem twego CZOŁA!” ” – Bądź sobie, jak tam chcesz, realnym człekiem, Nic nie poradzisz!… Czytaj dalej →

Samotność – (Norwid)

Cisza – niekiedy tylko pająk siatką wzruszy, Lub przed oknem topolę wietrzyk pomuskuje; Och! jak lekko oddychać, słodko marzyć duszy – Tu mi gwar, tu mi uśmiech myśli nie krępuje. Jak niewolnik, co ciężkie siłą więzy skruszy I zgasłe życie… Czytaj dalej →