Nagrobek Mikołajowi Trzebuchowskiemu
Kości twe, Trzebuchowski, zamknęła w tym grobie Żona, którąś zostawił w żałości po sobie; Pamięć twoja w jej sercu zawżdy będzie trwała, Póki teskliwa dusza nie odbieży ciała.
Kości twe, Trzebuchowski, zamknęła w tym grobie Żona, którąś zostawił w żałości po sobie; Pamięć twoja w jej sercu zawżdy będzie trwała, Póki teskliwa dusza nie odbieży ciała.
Wiatry z północnym morzem na mię się zmówiły, Aby mię, niewinnego, gardła pozbawiły, I na koniec dowiodły swego, bo, stargawszy Białe żagle i okręt w kęsy zdruzgotawszy, Przybiły mię do brzegu pustego na desce; Tamżem został, bo wyszcia nie dawało… Czytaj dalej
Pamięć myślistwa twego, Pietrze ucieszony, Stoję tu, słup kamienny, twardo usadzony. Przy grobie masz naczynie wszytko postawione: Koń, strzały, psy, potyczy, sieci rozciągnione. Wszytko, biada mnie, kamień; a źwierz tuż bezpieczny Ociera się imo cię, a ty sen spisz wieczny.
Tu syta wieku leży Rózyna; Lecz tylko wieku, ale nie wina. Nie stoi o mszą ani o dzwony, Wolałaby dzban piwa zielony.
To miejsce, w którym ciało twoje pochowano, Godna rzecz, Grzepski, aby łzami obmywano. Nauka, cnota, rozum i postępki święte Tam z tobą w ten grób za raz z pośrodka nas wzięte. Świat, jesliże dobrze znał te przymioty w tobie, Mógłby… Czytaj dalej
Nie nowina to Strusom na wszelaką trwogę Ciały swymi zawalać złym pohańcom drogę; Tak dziad zginął, tak ociec, tak moi stryjowie; Tenże upad i mojej naznaczon był głowie, Bom legł we krwi pogańskiej, a kto mię żałuje, Znać, że nie… Czytaj dalej
Tu Stanisław Zaklika położył swe kości, Nie tylko z przodków swoich, lecz i z swej dzielności Dobrze znaczny, bo w krajach postronnych strawiwszy Młodość swoję i królom, panom swym, służywszy, Ostatek wieku swego Pospolitej Rzeczy Oddał; której, swych utrat nie… Czytaj dalej
Tu Jadam i Mikołaj, dwa bracia rodzeni Czerni, w jednymże grobie leżą położeni. Ten na wojnie gardło dał, ów zginął w pokoju: Nie masz przymierza z śmiercią, zawżdy my z nią w boju.
Tu różą, tu fijołki, tu mieccie leliją! Ten marmór świętobliwy zamyka Zofiją, Zofiją Bonarównę, której żywot święty Godzien, aby wszem paniom za przykład był wzięty.
Tym cię marmórem ućcił twój pan żałościwy Pomniąc na twoję dzielność, Glinko białogrzywy! A tyś był dobrze godzien, nie podlegwszy skazie, Świecić na wielkim niebie przy lotnym Pegazie. Ach, nieboże, toś ty mógł z wiatry w zawód biegać, A nie… Czytaj dalej