Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział XXI

Poprzedniego popołudnia Anka jak zwykle o tej godzinie siedziała przy panu Adamie, który dzisiaj był więcej rozdrażnionym i niespokojnym. Ciągle pytał się o Karola i co chwila narzekał na duszność i ostry ból serca. Dzień był posępny, śnieg po kilkakroć… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział VI

Wysoki, ujęty w kamienne słupy parkan żelazny, naśladujący gęstwę roślinną, pełną poplątanych łodyg, liści i kwiatów o złoconych płatkach, oddzielał fabrykę Szai Mendelsohna od ulicy. Poza tą doskonale stylizowaną roślinnością ciągnął się pas trawników o czarniawej zieleni, na której pstrzyło… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział XXII

Upłynęło kilka tygodni od pożaru i pogrzebu pana Adama, na którym Anka nie była; leżała chora w domu Trawińskich, dokąd się przeprowadziła. Teraz czuła się już znacznie lepiej, ale na ulicę jeszcze nie wychodziła, bo nadeszły straszne dni marcowe, pełne… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział VII

Borowiecki. Horn i Maks Baum wchodzili do Trawińskich, którzy po raz pierwszy urządzali uroczyste imieninowe przyjęcie. Nina wyszła naprzeciw, cała w bieli lekkich jedwabiów, przy których jej przezroczysta, delikatna cera wydawała się jakby uformowaną z bladoróżowych płatków kamelii; zielonawe, pocętkowane… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział XXIII

Późną jesienią tegoż roku odbył się ślub Borowieckiego z Madą Mullerówną. Wracali właśnie od ołtarza szeroką ulicą, wysłaną dywanami i obsadzoną rzędami palm i świateł, poza którymi tłoczył się tłum. Kościół literalnie był zapchany ludźmi. Borowiecki spokojnie, z podniesioną głową… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział VIII

W jadalni nikt prócz Niny nie zauważył wyjścia Maksa. – Co się stało z panem Baumem? – zapytała Mada Muller. – Azaliż jestem stróżem swego spólnika, jeśli ten kasjerem nie jest! – odpowiedział żartobliwie Borowiecki, ale był rad, że oczy… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział IX

Wysocki leciał na skrzydłach szczęścia do domu. Zastał jeszcze wszystkich przy herbacie, była i Trawińska, która przyszła na minutkę, bo się jej w domu nudziło samej, gdyż mąż pojechał z Kurowskim. Siedzieli dookoła okrągłego stołu oświetlonego wiszącą lampą, zajęci robieniem… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział X

– Dwa dni jesteśmy, a jeszcze nie mogę uwierzyć, że naprawdę mieszkamy w Łodzi – ozwała się Anka z werendy. – A jednak to już Łódź naprawdę! – odpowiedział pan Adam siedzący na swoim wózku w ogrodzie pod werendą i… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział XI

– Cóż tak żujesz? – zagadnął Karol rano przy herbacie. – Interesy, grube interesy – odparł Moryc odrywając oczy od szklanki z herbatą, którą trzymał w obu rękach, ale nie pił, głęboko zamyślony. – To znaczy pieniądze? – Duże pieniądze.… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział XII

– Chcieć, a wszystko się stanie! – myślał Moryc idąc ulicą. Chciał, i ma teraz w kieszeni trzydzieści tysięcy marek. Dotykał ręką ceratowej koperty z przyjemnością. Chce zjeść Borowieckiego, ma apetyt na jego pieniądze i na pracę jego – i… Czytaj dalej →