Vivat Poznańczanie!

Gotują się na powstanie, Pobłogosław, Panie Boże, Tak jako kaczki za morze Wybierają się — na wroga Już! już! vivat Poznańczanie! Potrzeba pierwej, mospanie, Obliczyć, wielu nas stanie I na koniach, i bez koni, I trzeba zakupić broni, I haj!… Czytaj dalej

Ułamki

Na ustach moich węgiel położył czerwony, Obrócił na północ twarzą I kazał prorokować hymn wrący, szalony. * Narody ziemskie! kiedy was porażą, Kiedy stracicie nadzieje, Słuchajcie wieszczów — byście wiedzieli, co każą. A naprzód temu, co krew waszą leje Przez… Czytaj dalej

Uspokojenie (ujęcie wcześniejsze)

Co nam zdrady! — Jest u nas kolumna w Warszawie, Na której usiadają podróżne żurawie, Spotkawszy jej liściane czoło śród obłoka; Taka zda się odludna i taka wysoka! Za tą kolumną, we mgły tęczowe ubrana, Stoi trójca świecących wież Świętego… Czytaj dalej

Uspokojenie (ujęcie późniejsze)

Co nam zdrady! — jest u nas kolumna w Warszawie, Na której usiadają podróżne żurawie Spotkawszy jej liściane czoło wśród obłoka; Taka zapraszająca i taka wysoka. Za tą kolumną, we mgły tęczowe ubrana, Stoi trójca świecących wież Świętego Jana; Dalej… Czytaj dalej

Ty głos cierpiący podnieś — i niech w tobie…

Ty głos cierpiący podnieś — i niech w tobie Krzyknie i naraz poważnie zaśpiewa Wszystko, co naród sądził, że śpi w grobie Albo się ze krwią ludzką w krew przelewa. Bo nie ten, który z rdzy pancerz oskrobie Albo w… Czytaj dalej

To było w duchu, Ojcze! a tymczasem…

To było w duchu, Ojcze! a tymczasem Myśli me wstały z ogromnym hałasem, Tak jako morza, gdy pod wiatrem stają A bałwanami ku słońcu błyskają. Rozum mój przejrzał — wiedzą się zapalił, Gdybym był duchem, byłbym świat rozwalił, Serca bym… Czytaj dalej

Testament mój

Żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami, Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny, Dziś was rzucam i dalej idę w cień — z duchami — A jak gdyby tu szczęście było — idę smętny. Nie zostawiłem tutaj żadnego… Czytaj dalej

Takiego ludów w sobie przerażenia…

Takiego ludów w sobie przerażenia Nie mają w sobie ścinające miecze, Tak nie uderzy na słuchy człowiecze Głos, gdyby nawet wychodził z kamienia. Takiego strachu, gdyby nawet z cienia Umarły człowiek zaświecił — nie sprawi, Umarły nawet człowiek gdy się… Czytaj dalej

Tak mi, Boże, dopomóż

Idea wiary nowej rozwinięta, W błyśnieniu jednym zmartwychwstała we mnie Cała, gotowa do czynu i święta; Więc niedaremnie, o! nienadaremnie Snu śmiertelnego porzuciłem łoże. Tak mi dopomóż, Chryste Panie Boże! Mały ja, biedny, ale serce moje Może pomieścić ludzi milijony.… Czytaj dalej