Beniowski – Pieśń IV

Dąb utrudzone opuścił konary,Świerszcze sykały, upał był ognisty.W dębie na ziemi siedział Marek staryI na kolanach rozpisywał listy;A włożył na nos krzywy okulary.A taki był list jeden: „Mój strzelistyAfekt i łaska Pana ZbawicielaZ wami…” W nawiasie: „Niech was powystrzela „Moskal… Czytaj dalej

Otello – Akt II

Scena pierwsza Miasto portowe na Cyprze. Taras nad morzemWchodzi Montano z dwoma obywatelami. MONTANO Czy tam co widać na morzu z przylądka? PIERWSZY OBYWATEL Nic prócz wysoko wezbranej powodzi. Nie mogłem dostrzec ni jednego żagla Pomiędzy niebem a powierzchnią fali.… Czytaj dalej

Beniowski – Pieśń III

O! jakże smutno w jasnéj życia wiośnieByć tak samotnym jako pan Kazimierz;Gdy świat przed tobą w nieskończoność rośnie,Gdy wszystko tęczą, lecz czego się imiesz ?Błotem. Dopóki serce wre miłośnieNie żyjesz na tym świecie, ale drzymieszGdy zgaśnie, wtenczas zaczynasz dopiéroPojmować, że… Czytaj dalej

Beniowski – Pieśń II

O! nie lękajcie się mojéj goryczy!Dalibóg! nie wiem sam, skąd mi się wzięła;Długo po świecie, pielgrzym tajemniczy,Chodziłem farby zbierając do dzieła,A teraz moja muza strof nie liczy,Lecz złe i dobre gwiazdy siać zaczęła;Komu za kołnierz spadnie przez przypadekSyrius rzucony przez… Czytaj dalej

Otello – Akt I

Scena pierwsza Wenecja. Ulica, przy której położony jest dom Brabancja.Wchodzą Rodrygo i Jago. RODRYGO Nie mów mi tego, Jagonie, nie mogę Słuchać tej mowy. Tyż to, coś mą kiesą Tak rozporządzał, jakby była twoja, Śmiesz mi powiadać, żeś tego był… Czytaj dalej

Beniowski – Pieśń I

Za panowania króla StanisławaMięszkał ubogi szlachcic na Podolu;Wysoko potém go wyniosła sława;Szczęścia miał mało w życiu, więcéj bolu;Albowiem była to epoka krwawaI kraj był cały na rumaku, w polu;Łany, ogrody leżały odłogiem,Zaraza stała u domu za progiem. Maurycy Kaźmierz Zbigniew… Czytaj dalej

Makbet – Akt V

Scena pierwsza Dunzynan. Komnata w zamku. Lekarz i Jedna z dam pałacowych. LEKARZ Jużem z panią czuwał przez dwie noce i przekonać się o prawdzie jej twierdzenia nie mogę. Dawnoż się to zdarzyło po raz ostatni? DAMA Zaraz po wyjściu… Czytaj dalej

Balladyna – Epilog

PUBLICZNOŚĆwywołującDziejopis Wawel! Wawel, narodu dziejopis!Wawel wychodzi, kłaniając się. WAWELPrześwietna publiczności, oto mój skoropisZaczął rzecz wydarzoną wpisywać do kronik.Przerwaliście mi pracę. PUBLICZNOŚĆCzyjże jesteś stronnik? WAWELJestem sędzia bezstronny i naoczny świadek. PUBLICZNOŚĆJakżeś ty piorunowy opisał przypadek?Powiedz! myśmy widzieli rzecz całą do końca.… Czytaj dalej

Balladyna – Akt V

Scena I Poranek na leśnej łące – Skierka i Chochlik.SKIERKAJak po burzy ranek świeży!Byłem u matki bocianaI nakarmiłem. CHOCHLIKJa na zamku wieżyUcztowałem u sowy. Gdzie pani Goplana? SKIERKAZnów polecę po rozłogach,Polecę łąką i borem;Kwiatki postawię na nogach,Rozczeszę żyto na grzędzie,Zatrzymam… Czytaj dalej

Balladyna – Akt IV

Scena I Sala w zamku Kirkora – Uczta – Przez okna widać błyskawice.Grabiec ubrany jak król siedzi na pierwszym miejscu – Balladyna, Kostryn, Szlachta, Służba zamkowa.Chochlik i Skierka stoją za krzesłem Grabka.JEDEN ZE SZLACHTYZdrowie jasnego króla! GRABIECdo ChochlikaPodziękuj, ministrze. CHOCHLIKze… Czytaj dalej