Chłopi – Jesień – Rozdział IV

Była niedziela – cichy, opajęczony i przesłoneczniony dzień wrześniowy. Na ściernisku, tuż za stodołami, pasł się dzisiaj cały inwentarz Borynowy a pod brogiem wysokim i pękatym, okrążonym zieloną szczotką żyta, wykruszonego przy układaniu, leżał Kuba, dawał baczenie na inwentarz i… Czytaj dalej

Maria Stuart – Osoby

OSOBY: MARIA STUART — królowa SzkocjiHENRYK DARNLEJ — mąż Marii StuartMORTON — kanclerzRIZZOBOTWEL — kochanek MariiDUGLAS LINDSAJ PAŹNICK — błazen HenrykaASTROLOG Scena w pałacu Holy Rood

Chłopi – Jesień – Rozdział III

Już świt ubielił dachy i zgrzebną, szarą płachtą przysłonił noc i gwiazdy pobladłe, gdy ruch się uczynił w Borynowym obejściu. Kuba zwlókł się z wyrka i wyjrzał przed stajnię –szron leżał na ziemi i szaro było jeszcze, ale już zorze… Czytaj dalej

Jan Bielecki – Rozdział VI

Głuche cierpiących jęki, śmiech ludzki nieszczery Są hymnem tego świata – a ten hymn posępny, Zbłąkanymi głosami wiecznie wniebowstępny, Wpada między grające przed Jehową sfery Jak dźwięk niesfornej struny. Ziemia ta przeklęta, Co nas takim piastunki śpiewem w sen kołysze.… Czytaj dalej

Jan Bielecki – Rozdział V

Była to cerkiew, z modrzewiu jej ściany, Już pochylone, wsparte na podpory; Promieniem słońca błyszczał dach blaszany; Słońce wzierając przez te szyby drzące Różne już na nich wybiło kolory. Nad cerkwią rosły trzy brzozy płaczące, Krzyż się przeglądał przez ich… Czytaj dalej

Chłopi – Jesień – Rozdział II

Na Borynowym podworcu, obstawionym z trzech stron budowlami gospodarskimi, a z czwartej sadem, który go oddzielał od drogi, już się zebrało dość narodu; kilka kobiet radziło i wydziwiało nad ogromną czerwono–białą krową, leżącą przed oborą na kupie nawozu. Stary pies,… Czytaj dalej

Jan Bielecki – Rozdział IV

Zgiełkiem i wrzaskiem zabrzmiały komnaty, Głośna to radość, lecz radość nieszczera; Śmiech słychać!…śmiech to wymuszony świata Na bladych licach nigdy nie umiera. Śmiech ten jaśnieje jako kwiaty z płótna, Którymi błyszczy biesiadnika głowa; Ich postać wiecznie, wiecznie jednakowa, Wiecznie bez… Czytaj dalej

Jan Bielecki – Rozdział III

Oto ubogie szlacheckie komnaty, Skromne jak niegdyś naszych przodków życie. Ściany drewniane,po ścianach obicie W różne obrazy,w różne chińskie kwiaty. Straszne jak mary,które roi dziécię, Z ram poczerniałe patrzą antenaty. A przed obrazem jedna lampa płonie, Gdzie Matka Boska w… Czytaj dalej

Chłopi – Jesień – Rozdział I

– Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! – Na wieki wieków, moja Agato, a dokąd to wędrujecie, co? – We świat, do ludzi, dobrodzieju kochany – w tyli świat!… – zakreśliła kijaszkiem łuk od wschodu do zachodu. Ksiądz spojrzał bezwiednie w… Czytaj dalej