Chłopi – Zima – Rozdział XI

…Wpadli do sadu, chyłkiem przesunęli się pod obwisłymi gałęziami i prędko, trwożnie, niby spłoszone jelonki, wybiegli za stodoły, w omroczałe śniegi, w noc bezgwiezdną i w niezgłębioną cichość pól przemarzłych. Przepadli w nocy; zginęła wieś, umilkła nagle wrzawa ludzka, porwały… Czytaj dalej

Chłopi – Zima – Rozdział X

Tegoż samego dnia, po obrządkach, a już o dobrym wieczorze zaczęli się schodzić do Kłębów na oną przęślicową wieczornicę. Kłębowa sprosiła głównie same starsze kobiety, powinowate swoje albo w kumostwie będące. Przychodziły też w porę, jedna za drugą, nie zawodząc… Czytaj dalej

Chłopi – Zima – Rozdział VIII

U Borynów było kiej w grobie po tym święcie – nie płacz, nie krzyki, nie pomstowania, a ino ciężka cichość, złowrogo przyczajona i pełna powstrzymywanych gniewów a żalów. Cały dom zmilknął, osnuł się posępnością, a żył w ciągłej trwodze i… Czytaj dalej

Chłopi – Zima – Rozdział VII

We Trzy Króle, które jakoś tego roku wypadały w poniedziałek, jeszcze przed skończeniem nieszporów, bo słychać było grania i przyśpiewy w kościele, a już naród z wolna ciągnął do karczmy, że to pierwszy raz po adwencie i Godach miała być… Czytaj dalej

Periody – Period osiemnasty

Pisać czy płakać będę, czy oboje razem,Nieznośnego frasunku zmieszany obrazem?Płakać oko, a serce wielkość mojej szkodyPisać każe: nie masz łez z inkaustem zgody.Piszę przecie i płaczę, a co większa, śpiewam:I rymy, i litery gorzkim płaczem zlewam.Gra Samson nieszczęśliwy, choć mu… Czytaj dalej

Chłopi – Zima – Rozdział VI

– Myślałech, żeś gdzie w śniegach uwięzła! – szepnął przekąśliwie. – Hale, można to przyspieszyć na taką wieję, po omacku szłam całkiem, bo tak ciepie śniegiem, że oczów nie można ozewrzeć, a takie zaspy na drogach, taki mąt, że i… Czytaj dalej

Periody – Period siedemnasty

Wszytko sen, wszytko mara, cokolwiek tu okiemWidzisz, co słyszysz uchem. Pijany masłokiemCzłowiecze, we śnie cię myśl i twe serce bawi,A ty, głupi, rozumiesz, że na istej jawi.Przetrzy jedno duchowne, przetrzy ze snu, oczy,Któreć zbytnie staranie o ten żywot mroczy,A nie… Czytaj dalej

Chłopi – Zima – Rozdział V

Borynowie dopiero na samym świtaniu powrócili z kościoła i ledwie w pacierz potem już cały dom chrapał, aż się rozlegało, tylko jedna Jagusia, choć była wielce utrudzona, nie zasnęła; próżno się wciskała w poduszki, próżno oczy przywierała i nawet pierzyną… Czytaj dalej

Periody – Period szesnasty

Wielkież ten świat lada co i niegodzien, żebyZacz go mieć, tylko ciału temu od potrzebyJedna gospoda, karczma, popas i z noclegiem,Gdzie człowiek, kilkoletnym zmordowany biegiem,Zaśnie, i ono ciało, jako było z prochu,Tak się zaś w proch w podziemnym rozsypuje lochu.Nie… Czytaj dalej

Chłopi – Zima – Rozdział IX

Już od wczesnego rana miało się na kurzawę; dzień nastał chmurny, wietrzny i wielce swarliwy, śnieg prószył drobny, suchy a ostry kiej kasza ledwie przetarta w żarnach, po równo zaś zrywał się coraz mocniejszy wiatr, hukliwy sielnie i kołujący niespodzianymi… Czytaj dalej