Do złej baby

Babo bez zębów brzydka, babo nieszczęśliwa, Babo niewdzięczna, babo cnocie nieżyczliwa, Babo pełna zdrad, babo pełna niesforności, Babo zwodnico dawna, babo szczyra złości, Babo, która przedawasz panienki cnotliwe, Babo, która namawiasz mężatki wstydliwe, Babo niemiłosierna, którą jad wydawa, Babo, na… Czytaj dalej →

Do tejże

Tym ma nad Macedona Aleksandra moja: Ów świat jeżdżąc zwojował, a do tej podwoja Od ziemskich bohatyrów wolny hołd oddany; Ów w ciele, Aleksandra w sercu czyni rany; Ów zbrojnymi szeregi, ta przeraża wzrokiem; Ów ogniem płomienistym, ta świat pali… Czytaj dalej →

Do księcia imci Krzysztofa Radziwiłła…

Miej, książę, niedoszłego żniwa różne snopy. Znam, żem nie był na skale ślicznej Kalijopy, I nie wiem, kędy płyną kastalijskie zdroje: Tyś mój Febus, tyś, książę, Hipokrene moje. Ty mi ducha dodawasz, ty wyjmujesz z ceny Tych, co teraz, ubogie,… Czytaj dalej →

Do jednej o Kupidynie

Tryumfy nadęty swymi Kupido z bogi inszymi Jął po niebie harce zwodzić I chorągwie swe rozwodzić. Czego aby się pomścili, Bogowie sąd założyli, Którym z nieba za tę winę Wygnali hardą dziecinę. On straciwszy miejsce w niebie Uciekł się z… Czytaj dalej →

Do jednej

Jeśli to prawda, że kto rano wstaje, Temu też szczęścia więcej Pan Bóg daje, Świt by mię budził, bym za swe niespania Mógł przyjść, me serce, do twego kochania.

Do Kupidyna o tejże

Okrutny bisurmańcze, Kupido zuchwały, Upatrując tych ślicznych oczu wzrok wspaniały Widzę, żeś się w nich koszem warownym położył, Byś się z nich nad mym sercem swym zagonem srożył. Uczyń cud, o Kupido, cud niewysłowiony: We mnie się koszem połóż, do… Czytaj dalej →

Do Anny

Do Anny Z czasem wszytko przemija, z czasem bieżą lata, Z czasem państw koniec idzie, z czasem tego świata. Za czasem stawa dowcip i rozum niszczeje, Z czasem gładkość, uroda, udatność wiotszeje. Z czasem kwitnące łąki krasy ostradają, Z czasem… Czytaj dalej →

Do Aleksandry

Ma śliczna Aleksandro, gdybym, świat miał w mocy, Krwawy uraz na sercu nosząc we dnie, w nocy, Dałbym ci go w zakładzie serce okupując, Lecz, nędznik, rozgniewane niebo na się czując, I to, co mam, na ołtarz twój niosę z… Czytaj dalej →