Kosiarze

Brzęczą kosy w łące,Brzęczą, pobrzękują,Kosiarze się śpieszą,Bo południe czują.Uwijaj się raźno,Ostra moja koso!Nim wysieczem po las,Obiad nam przyniosą.Pot otrzemy z czoła,A zaś z kosy trawę,Zasiądziem pod grusząCienistą murawę.A tu słonko patrzyNa naszą robotęI otwiera z dziwuSwoje oczy złote.

Koniec wieku

…»Ventus est vita mea; et non revertetur oculus meus ut videat bona«. Jer. I Budujem stos! Wznosimy stos!Ptak wieku, feniks złoty,Przedśmiertny swój już wydał głos,Przedśmiertne podniósł loty. Już wali się tych sosen las,Już walą się te dęby,Które na zgiętym grzbiecie… Czytaj dalej

Kiedy widzisz skrę…

Kiedy widzisz skrę, co pryskaZ nakowadła i ogniska,Gdy dłoń widzisz z kielnią, z młotem,Jak nad głową śmiga hardo,Gdy na twarzy zlanej potemOdgadujesz dolę twardą,Uchyl czoła, synu miły, —Przed tym, co sie krwawo znoi.Lud i praca — to są siły —A… Czytaj dalej

Kalokagatos

Pomiędzy czernią Helotów pijanąOd kijów rządcy i kwaśnego wina,Wiódł Glaukon swego najstarszego BynaW pogodne, ateńskie rano.I rzekł: „Patrz chłopcze na podlą tę zgraję,Jak znikczemniona i jaka obrzydła…Kopnąłbym nogą, lecz wstręt mi nie dajeDotykać takiego bydła”.A gdy to mówił, twarz jego… Czytaj dalej

Kaligula i Filon Żydowin

Stryj Klaudyusz zasnął przy gościnnym stole.We włosach skórki fig, pestki daktyli,Na tłustym brzuchu ręce. I wnet CezarŚciągnął brwi groźne, a błyszczące okoPo sali biegło nakazując ciszę.Zamilkły lutnie; greckie niewolniceTak się rozpierzchły, jako białe cienie,A śmiech tłumiony słychać dookoła.Tylko leniwi pieczeniarze,leżącNa… Czytaj dalej

Józik Srokacz

Moim synom Siedzieliśmy właśnie przy stole. – Dzień był prześliczny, wrześniowy; mgły ranne wytarły się około południa w słoneczną pogodę, w której bladawym, już jesion zapowiadającym błękicie polatywały lekkie strzępki pajęczyny. Przez otwarte okna widać było nad drogą złote pyły… Czytaj dalej

Już wróciły…

Już wróciły te żurawie,Co na wyraj poszły ze mną…Śnię po nocach, śnię na jawie,Ale zawsze nadaremno! Cud po cudzie w oczy bijePrzesłonecznie, przebogato…Przecież nic mi nie zakryjeCiebie, pole — ciebie, chato! Chodzę, patrzę na te dziwy,Co nie moje, co nie… Czytaj dalej

Jeżeli nie masz szczytów…

…Jeżeli nie masz szczytów w własnej duszy,Nie spojrzysz nigdy górnie na świat boży…Jeślić brak siły, która duchy kruszy,Świat się przed tobą nigdy nie otworzy… Jeśli nie bije w tobie wieczna fala,Ocean czasów nie poniesie ciebie…Jeślić brak iskry, co słońca rozpala,Żadna… Czytaj dalej

Jeśli nasza dobra dola…

Jeśli nasza dobra dolaPod ziemią leży,Przeorajmy wszystkie polaNa zagon świeży. Nie szukali my od wiekaSrebra ni złota,Lecz za dolą to człowiekaChwyta tęsknota… Po pradziadach my, dziedzice,Objęli długi…Przecież stać nas na płużyce,Stać nas na pługi. Stańmy tylko wszyscy razemW polu otwartemI… Czytaj dalej

Jeszcze jeden numer

– A to? – zapytałam, kiedyśmy doszli do końca więziennego korytarza, gdzie w głębi widać było drzwi na klucz zamknięte. – To – odrzekł zakołysawszy się lekko nadzorca – to jest jeszcze jeden numer. Rozmowa miała miejsce za pierwszej bytności… Czytaj dalej