Czcigodnemu J.l. Kraszewskiemu

W koło serca narodu, jak struna drgająca, Owinięty, rozdźwiękasz głosami tysiąca Lir, które w piersiach naszych nieświadome drzemią, Niby senne skowronki nad złocistą ziemią. I każda twego ludu krwi serdecznej fala W dźwięk się w tobie — i w okrzyk… Czytaj dalej →

Do kobiety

Czy wiesz, ty piękna i ty uśmiechniona, Której usteczka rozchyla pustota, Co znaczy „kocham”, to najświętsze słowo, Co pada z piersi jako strzała złota, I jak królewskiej purpury zasłona, Oddziela ciebie, wzruszeniem różową I drżącą snami szczęścia dziewiczemi, Od wszystkich… Czytaj dalej →

Dwa grobowce

W dobrym mieście Awinionie Kanonicki chór tak sarka: «Wszystko dobrze, lecz po licha Przed ołtarzem nam ta arka?» A stał właśnie przed ołtarzem Marmurowy klejnot biały, Jak mistrzowskie stare wieki W cudny gotyk go utkały. Niby lilii pęk strzelisty Kwieciem… Czytaj dalej →

Faun śpiący

Postać śpiącego Fauna. Ta mi się została W oku… Postać najcichsza, najśmiertelniej biała I najśmiertelniej smutna, jaką kiedy dłuto Zrobiło wizją smutku, w marmurze wykutą. Tyle wód, lądów tyle dzieli mnie od niego, A przecież oczy moje co dnia w… Czytaj dalej →

Gniew barankowy…

Gniew barankowy straszniejszy jest w sobie,Niż gniew lwa, z rykiem gdy puszczę oblata.A kości wtedy poruszą się w grobie,Gdy ten, co gładzi od wieków grzech świata,Strząśnie swe runo z krzywd obcych i z winy.— Zaprawdę, sąd się zacznie tej godziny!

Idź, żołnierzu! Nie pytaj, gdzie cię wiodą zorze…

…Idź, żołnierzu! Nie pytaj, gdzie cię wiodą zorze,Przez rubinowe wrota,I gdzie się gwiazda twoja wytli modro-złota,A strząśnie skry gasnące w ukojenia morze.Ścieżka, co się wywiedzieZe wszystkich życia dróg,Z wszystkich doświadczeń człowieka,Z całego widnokręgu na ziemi i niebie,I ze samego siebie,Za… Czytaj dalej →

Jako ten jeleń…

Jako ten jeleń, co lecąc do zdrojuZ diamentów rosy otrząsa krzew młody,Do żywych źródeł tęskni dusza moja,Do żywej wody! Pragnę i jestem, jak trawa mdlejąca,Na posieczysku skwarnym rozesłana,Którą źrenica rozogniona słońcaPali od rana. A gdzie strumienie, a gdzie są te… Czytaj dalej →

Jeżeli nie masz szczytów…

…Jeżeli nie masz szczytów w własnej duszy,Nie spojrzysz nigdy górnie na świat boży…Jeślić brak siły, która duchy kruszy,Świat się przed tobą nigdy nie otworzy… Jeśli nie bije w tobie wieczna fala,Ocean czasów nie poniesie ciebie…Jeślić brak iskry, co słońca rozpala,Żadna… Czytaj dalej →

Który ma złoty klucz…

Który ma złoty klucz od jasnej zorzy, Który zawiera, a nikt nie otwiera, Który otwiera, a nikt nie zawiera, Wrota jutrzenki nad światem roztworzy, I spyta: Którzyż są przed drzwiami memi? Skąd przyszli? W jakie obleczeni zbroje? Sąż to setniki… Czytaj dalej →

Mały trębacz

Moja trąbka ślicznie gra: Ratata! Ratata!… Dziwuje się owca siwa, Kto tak wdzięcznie jej przygrywa, Dziwują się żółte bąki, Kto tak cudnie gra wśród łąki. Chwieje wietrzyk bujną trawą, Niesie piosnkę w lewo, w prawo, Aż gdzieś w dali echo… Czytaj dalej →