Wianki

A ta modra rzeka Ogniami się pali; Wesoła drużyna Płynie po jej fali. Wesoła drużyna Chwyta kwietne wieńce, Co jej zaplatały Tych panienek ręce. Na wysokim brzegu Panieneczka stała, Modrymi oczkami Na wianek patrzała. Płyńże, mój wianeczku, Po tej bystrej… Czytaj dalej

Wolny najmita

Wąską ścieżyną, co wije się wstęgą Między pólkami jęczmienia i żyta, Szedł blady, nędzną odziany siermięgą, Wolny najmita. I nigdy wyraz nie był dalszym treści, Jak w zestawieniu takim urągliwym! Nigdy nie było tak głuchej boleści W jestestwie żywym. Rok… Czytaj dalej

Za jedno Ciebie…

Za jedno Ciebie błogosławię, Panie, Żeś z gwiazd dał myślom łoże i posłanie I że kołyszesz je aż do rozświtu W miesięcznych blaskach Twojego błękitu… Za balsam ciszy, na ziemię wylany, Za mrok, co więźniom zakrywa kajdany, Za sen nędzarza… Czytaj dalej

Zima do poety

Jest-ci ta ziemia omdlała i czarna,Ale w niej drzemie barw cudnych tysiące,I kwiatów życia złożone w niej ziarna,Nim przyjdzie słońce…— Ty tylko pieśnią jej łono zagrzewaj — O mów! O śpiewaj! Jest-ci ta ziemia i wyschła i pusta,Ale w niej… Czytaj dalej

Życiem jest przyroda cała…

…Życiem jest przyroda cała,I ja żywię w niej na wieki.Wypromienię tylko z ciałaIskrę ducha, w lot daleki. Cel jej — gwiazda co się pali,W świętych ogniach przemienienia,Droga — własny pęd w tej dali,Od promienia, do promienia. Ile w piersi żaru… Czytaj dalej

Do Jędrzeja II

Który mój nieprzyjaciel i człowiek tak srogi Trzymał cię po te czasy, Jędrzeju mój drogi, Kiedym ja nabarziej, smutny, potrzebował, Abyś mię był w mym ciężkim frasunku ratował? Serce mi bowiem żarły troski nieuspione, Jakie nie leda komu mogą być… Czytaj dalej

Do Pawła II

Chciałem ci „pomagabóg” kilkakroć powiedzieć, Lecz kiedy czas do ciebie, trudno, Pawle, wiedzieć; O którym jesli jeszcze i dziś się nie dowiem, Com miał rzec: „pomagabóg”, toć „bógżegnaj” powiem.

Do Wojtka

Pytasz, nie teszno li mię tak samego siedzieć? Teszniej mię, Wojtku, z tobą, kiedyś to chciał wiedzieć.

Do gospodyniej

Ciebie zła lwica w ogromnej jaskini Nie urodziła, moja gospodyni, Ani swym mlekiem tygrys napawała; Gdzieżeś się wżdy tak sroga uchowała, Że nie chcesz baczyć na me powolności Ani mię wspomóc w mej wielkiej trudności? O którą samażeś mię przyprawiła,… Czytaj dalej