W południe

Wzdłuż chat, ponad strzechamiPołudnia żar zawziętyWidomie drga i mamiNiepochwytnymi pręty… Wpośród zielonych murawSchną rosy ciemne ślady,Samotnej studni żurawPatrzy w dalekie sady. Na przeciwległe wzgórzeGłóg wpełzły i berberysPoprzez słoneczne kurzeGałęzi rzuca przerys. Południe samo siebieRoztrwania w oman senny…Niebem prześwieca w niebiePrzezroczy… Czytaj dalej

Przygody Sindbada Żeglarza – Przygoda pierwsza

Kapitan, posłyszawszy moją odpowiedź, rzekł przyglądając mi się uważnie: — Mówili mi nieraz moi marynarze, że Diabły Morskie umieją czytać i pisać. Nie wierzyłem dotychczas tym opowiadaniom. Teraz jednak przekonywam się naocznie, iż twierdzenia moich marynarzy były prawdziwe. Byłbym ci… Czytaj dalej

Przy bransoletce w dzień św. Katarzyny

Łzy wiecznej pragniesz! – A wiesz, na co łza ta? – By przerdzawiła żelazne kajdany! By przerdzawiła na wskroś topór kata I nią był polski kraj twój odzyskany! Łzą więc jej wieczną nie nazywaj wcale, Lecz łzą doczesną – bo… Czytaj dalej

Konie

Koń maneżowy zszedł się z stadniczym, Rzekł: „Tyś jest niczym. Jeżeli mnie będziesz prosić, Nauczę cię człeka nosić: Jak suwać rowy, Jak biec na łowy, Jak stąpać w ciągu, Jak być w zaprzągu”. A ja, nieuk — rzekł stadny —… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – I – Rozdział 12

ROZDZIAŁ DWUNASTY Zostawszy w domu, zacząłem z plenipotentem moim mówić o tym pierwszym kroku do sprawy, już szczęśliwie odbytym. Chwalił moją activitatem, a do innych rad, juk. dawniej użyczonych, przydał to, co mu był jeden z mecenasów przy konferencji powiedział,… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – II – Rozdział 11

ROZDZIAŁ JEDENASTY Po kilkodniowej podróży wróciliśmy się do domu. Zaszli nam drogę mieszkańcy i część ową zboża, z której miał być chleb powszechny uczyniony, przyjęli z radością i uszanowaniem. Trzeciego dnia przypadała wielka uczta; na tę wezwany byłem. Gdy przyszło… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – III – Rozdział 10

ROZDZIAŁ DZIESIĄTY Zostawiony sam w tym okropnym miejscu, czekałem z bojaźnią dalszych wyroków losu. Wtem drzwi się otworzyły z trzaskiem i wszedł w czarnym płaszczu człowiek jeszcze wyższy, jeszcze suchszy, jeszcze bledszy od mego strażnika; za nim, także w czarnych… Czytaj dalej

A jak ciebie…

A jak ciebie kto zapyta:Kto ty taki, skąd ty rodem?Mów, żeś z tego łanu żyta,Żeś z tych łąk, co pachną miodem;Mów, że jesteś z takiej chaty,Co Piastową chatą była,Żeś z tej ziemi, której kwiatyGorzka rosa wykarmiła…. . . . .… Czytaj dalej

Albo mi ptaszkowie…

Albo mi ptaszkowie Swoje skrzydła dajcie, Albo mi przed chatą Nocką nie śpiewajcie!… Ani jaw tęsknicy Wytrwać sercem mogę… Ani z wami lecieć W ona ciemną drogę! Oj, nie tak się trzyma Własny cień człowieka, Jako smutek tego, Co przed… Czytaj dalej