Karyery

Od kilku miesięcy obaj o jednej porze wchodzili do szyneczku, wnosząc z ulic wielkiego miasta śnieg na niezgrabnem obuwiu i nosy zaczerwienione od mrozu, a z tajemnych głębin swego życia paltoty poplamione i oczy mętne, znudzone, ponure. Jeden miewał na… Czytaj dalej

Oni

…Był w zamkniętym, cichym pokoju wieczór zimowy, długi, gdy ta dawna znajoma moja, z twarzą na światło lampy obróconą, z wnętrza głębokiej zadumy mówiła: — Pytanie twoje o moje wspomnienia, prośby twoje, abym swoje wspomnienia twojej pamięci powierzyła, przenoszą „duszę… Czytaj dalej

Rocznica

Przed rokiem, w dniu iskrzącej się pogody letniej, szła w pole tak szczęśliwa, że zdawało się jej, iż stopami nie dotyka ziemi. Świat był dla niej, nie światem, ale rajem. Jak bogowie nektarem, żyła miłością. Kochana i zakochana przebywała święto… Czytaj dalej

Śmierć domu

Hałas grubych rozmów, śmiechów, sprzeczek;tłum koni przez różnych ludzi za uzdy trzymanych i bydła, któremu na szyję powrozy zarzucają;tłum chłopów. Żydów, zagrodowców, szary, siermiężny, chęcią zysku rozgrzany, rozgadany, rozmachany, oczami spod zmiętych czapek połyskujący. Wśród tłumu, przed rozwartymi wrotami stodoły,… Czytaj dalej

Nad Niemnem – Tom III – Rozdział IV

W obszernym domu korczyńskim paliły się tylko dwa światła: jedno w buduarze pani Emilii, drugie w gabinecie Benedykta. Wielki salon i większa jeszcze sala jadalna pogrążonymi były w ciemności, którą rozpraszać zaczynało niepewne jeszcze, tu i ówdzie na okna i… Czytaj dalej

Pierścień Wielkiej Damy – Akt III – Scena Czwarta

PIERWSZY GOŚĆ Sędzia swoje ma prawne widoki – DRUGI GOŚĆ Dojrzał Sędzia coś prawnika okiem – SĘDZINA Klemens ma wzrok bystry, lecz niekiedyUnosi go natchnienie… PIERWSZY GOŚĆdo Sędziny Małżonek,Jeśli poetycką wenę miewa,To może ko-habitacji skutkiem,Skoro pani domu robi wiersze –… Czytaj dalej

Quidam – Rozdział X

X Gdy w jedną stronę błysnął rząd pancerzy, A w drugą – sądom wyższym odroczonych Poprowadzono trzech, by zamknąć w wieży, Tłum się ze schodów stoczył wywyższonych, Od góry z wolna próżniejących z ludu, Co zszedł się czekać krwi, buntu… Czytaj dalej

Quidam – Rozdział XXVI

XXVI „Tyś winna – mówił Pomponius do Diwy – Że oto dzień ten tyle nieszczęśliwy” – I łamał pedum kościane jak trzcinę Na coraz więcej drobne kawałeczki – A kość parskała i złote zeń ćwieczki Wylatywały jak skry. „Wina winę… Czytaj dalej

Bransoletka – legenda dziewiętnastego wieku

Poważny ów przyjaciel mój stał przy mnie w oświeconym z lekka ośmiokątnym salonie, kędy muzykę z dala słychać było i szelest świeżych szat niewieścich. A do pół widny obraz stary wisiał przed nami, wyobrażający, jako Zbawiciel łamie chleb, między dwoma… Czytaj dalej

Bronisławowi Z. z piórem

Niech nie uwodzi ubóstwem powabu Pióro ze skrzydeł Sępa Senegalu. – Zwą go: „pustelnik” i „mędrzec” („Mar-abu”); Ważyć się lubi w obłokach z opalu, Spieczoną gardząc ziemią; woła: „Abu!” („Ojcze!”). I pióro zwykł tracić bez żalu, Bo z wysokości je… Czytaj dalej