Ruiny zamku w Bałakławie

Te zamki, połamane zwaliska bez ładu, Zdobiły cię i strzegły, o niewdzięczny Krymie! Dzisiaj sterczą na górach jak czaszki olbrzymie, W nich gad mieszka lub człowiek podlejszy od gadu. Szczeblujmy na wieżycę! Szukam herbów śladu; Jest i napis, tu może… Czytaj dalej →

Dzieńdobry

Dzieńdobry! nie śmiem budzić, o wdzięczny widoku! Jej duch na poły w rajskie wzleciał okolice, Na poły został boskie ożywiając lice, Jak słońce na pół w niebie, pół w srebrnym obłoku. Dzieńdobry! już westchnęła, błysnął promyk w oku, Dzieńdobry! już… Czytaj dalej →

Pan Tadeusz – Księga trzecia – Umizgi

Wyprawa Hrabi na sad – Tajemnicza nimfa gęsi pasie – Podobieństwo grzybobrania do przechadzki cieniów elizejskich – Gatunki grzybów – Telimena w Świątyni dumania – Narady tyczące się postanowienia Tadeusza – Hrabia pejzażysta – Tadeusza uwagi malarskie nad drzewami i… Czytaj dalej →

Don Kichot

W jednym z pozagrobowych parków, uroczyścieZamiecionym skrzydłami bezsennych aniołówW cieniu drzew, co po ziemskich dziedziczą swe liściePożółkłe i zbyteczne — z duszą niby ołówCiężką, chociaż pozbytą życia nędz i lichot.Na ławie marmurowej wysmukły Don KichotSiedzi dumając nad tym, że dumać… Czytaj dalej →

Las

Pomyśl: gdy będziesz konał – czem się w tej godzinieTwoja pamięć obarczy, nim szczeźnie a minie,Wszystką ziemię ostatnim całująca tchem?Czy wspomnisz dzień młodości – najdalszy od ciebie –Za tę jego najdalszość, za odlot w podniebie,Za to, że w noc konania… Czytaj dalej →

Srebroń

Nastała noc, spragniona wymianMroku na dreszcze w półśnie rosy.Dąb bałwochwalczo wierzy w Tymian,We wpływ Tymianu — na niebiosy. Światła na trawie mrą pokotem —Śmierć świateł wzrusza leśne knieje.Północ przedawnia się pod płotem,A płot — przyszłością gwiazd srebrnieje. Gdzie jest bezdroże?… Czytaj dalej →

Wiatrak

Piętrząc się nad ugorów chętną mu równiną,Wiatrak, na wszystkie wokół odsłonięty światy,Poskrzypuje drewnianą w tańcu krynoliną,A na trawę, jak diabeł, miota cień rogaty. Wędrowcze, w jednym miejscu zatkwiony kosturem,Co znaczą twoje wstrząsy i nagłe podrygi?Komu kłaniasz się wokół dębowym kapturem?Z… Czytaj dalej →

Przygody Sindbada Żeglarza – Przygoda piąta

Wonny, słoneczny poranek jaśniał w czystych niebiosach, gdym konno mknął po ulicach Bagdadu, zdążając pośpiesznie do mego pałacu. Zastanowił mię niezwykły ruch i zgiełk, który wzmagał się i wzrastał, w miarę jak się zbliżałem do placu, który się znajdował w… Czytaj dalej →

Weź ten prosty krzyż biały…

Weź ten prosty krzyż biały – niechaj strzeże ciebiePodczas długiej i smutnek żywota podróży –Na tym wiecznym nadziei i złudzeń pogrzebieNoś go w dłoni, jak lilią – bo nie znałaś róży! A gdy wcześniej czy później w samotnej żałobiePasmo się… Czytaj dalej →

Malarze

Dwaj portretów malarze słynęli przed laty:Piotr dobry, a ubogi. Jan zły, a bogaty.Piotr malował wybornie, a głód go uciskał,Jan mało i źle robił, więcej jednak zyskał.Dlaczegoż los tak różny mieli ci malarze?Piotr malował podobne, Jan piękniejsze twarze.