Spółcześni

Tam, gdzie ani już dojrzeć uprawnych zagonów, Ty chcesz, bym ja krytyki pielęgnował niwę. Co radzisz? – zważ! – i w chwilę jakże nieszczęśliwę! To nie czas Peryklesów – nie – to Faraonów… Posłuchaj stylu krytyk i przyznaj mnie: czyli… Czytaj dalej →

Waga – (Norwid)

Wolno mu jest – aż do robaczka Schylać się, będąc człowiekiem: Bo schodził on pierw do prostaczka, Na równi będąc z swym wiekiem! * I jednym był – wśród wielu – wielu – Nad pokoleniem włodarzy, Co gwiazdę czcił pokoleń-celu… Czytaj dalej →

Wesele – (Norwid)

IPo dwóch salonu stronach komnaty w półcieniu,Z których na ogród wielkie podwoje otworem —Szerokie wschody — wazy rzezane w kamieniu,Ociekające roślin pnących się doborem —Noc księżycowa-zapach akacji-szmer wodyDalekich kaskad, które wilgocą ogrody…To nietańczących przystań! …Tańczący, przeciwnie,W całej wszech-tęczy blasku oczy… Czytaj dalej →

Sowa, zięba i krogulec

W zielonym, miłym gaiku Przy jasno-chłodnym strumyku, Na wierzchu dawnego dęba, Gdzie woda i żyr gotowy, Żyła nieszczęsna zięba Pod srogą przemocą sowy; Ale jakie biedne życie! Jęczała nieboga skrycie Nad rodu całego losem. Sowa coraz nowym ciosem Szkody jej… Czytaj dalej →

Śpiewy historyczne – Duma o kniaziu Michale Glińskim

1W okropnych cieniach pieczarów podziemnych,Gdzie promień słońca nigdy nie dochodził,Kędy kaganiec, z środka sklepień ciemnychZwieszony, blade promienie rozwodził,Gliński, znajomy z zwycięstw i niecnoty,Liczył dni smutne ciężkimi zgryzoty. 2Na czoło, wiekiem i troski zorane,W nieładzie śnieżne spadały mu włosy;Oczy wydarte, krwią… Czytaj dalej →

Śpiewy historyczne – Jan III

1Przed kim Osmana uległa potęga, Kto świeżym laurem czoło swe ozdobił, Ten po najwyższą godność śmiele sięga, Wart berła, kto się mieczem berła dobił. 2Trapił bezbronną Polskę Turczyn dziki, Płonęły miasta pożarem i dymem, Kiedy Sobieski z nielicznymi szyki Zniósł… Czytaj dalej →

Votum

Kotarzyszcza me drogie i wilejskie brody, Wy mnie teraz staniecie za bogate grody, Jeśli mi po mych trudach, po mych drogach częstych Zdarzy się odpoczywać w kniejach waszych gęstych. Tam już, da Bóg, obaczą me kochane progi Zawieszoną opończa, boty… Czytaj dalej →

Do jegomości Jana Sobieskiego, Marszałka i Hetmana Wielkiego Koronnego

Jabłka, gruszki, wiśnie, śliwy Proszą, panie miłościwy, Żeby twoi źli żołnierze Zawarli z nimi przymierze. Omyłka-ć to jest i szkoda Czynić fortecę z ogroda I równać go z szańcem którem, Lubo obwiedziony murem. Nie masz w kortynie szyslochu. Nie masz… Czytaj dalej →

Do matki Polki

wiersz pisany w roku 1830 O matko Polko! gdy u syna twego W źrenicach błyszczy genijuszu świetność, Jeśli mu patrzy z czoła dziecinnego Dawnych Polaków duma i szlachetność; Jeśli rzuciwszy rówieśników grono Do starca bieży, co mu dumy pieje, Jeżeli… Czytaj dalej →