Dobrywieczór

Dobrywieczór! on dla mnie najsłodszym życzeniem; Nigdy, czy to przed nocą dzieli nas zapora, Czyli mię ranna znowu przywołuje pora, Nie żegnam się, ni witam z takim zachwyceniem, Jak w tg chwilę, wieczornym ośmielony cieniem; Ty nawet, milczeć rada i… Czytaj dalej

Pan Tadeusz – Księga piąta – Kłótnia

Plany myśliwskie Telimeny – Ogrodniczka wybiera się na wielki świat i słucha nauk opiekunki – Strzelcy wracają – Wielkie zadziwienie Tadeusza – Spotkanie się powtórne w Świątyni dumania i zgoda, ułatwiona za pośrednictwem mrówek – U stołu wytacza się rzecz… Czytaj dalej

Dusza w niebiosach

Przybyła dusza na klęczkach do nieba w Bożą obczyznę.Nie chciała patrzeć na gwiazdy i na wieczności pierwszyznę. Nie chciała ulec weselu ni nowym zajaśnieć obliczem.Ani wspominać nikogo, ani zapomnieć o niczem. I rozpuściła warkocze, i pomyślała w błękicie.Że w niekochanych… Czytaj dalej

Nad ranem

Śpisz jeszcze… Na twych rzęsach – skra drobna poranku.Strachy śnią się twej dłoni – bo i drga, i pała.Oddychaj tak – bez końca. Czaruj – bez ustanku.Kocham oddech twej piersi, ruch śpiącego ciała. Ileż lat już minęło od pierwszej pieszczoty?Ile… Czytaj dalej

Szewczyk

W mgłach daleczeje sierp księżyca,Zatkwiony ostrzem w czub komina,Latarnia się na palcach wspinaW mrok, gdzie już kończy się ulica.Obłędny szewczyk — kuternogaSzyje, wpatrzony w zmór odmęty,Buty na miarę stopy Boga,Co mu na imię — Nieobjęty! Błogosławiony trud,Z którego twórczej mocyPowstaje… Czytaj dalej

Wieczór

Słońce, zachodząc, wlecze wzdłuż po łąceWielki cień chmury, ciągnąc go na wzgórza,Zetknięte z niebem, co życie, gasnącePod barw przymusem, — w głąb marzeń przedłuża,Aby dowidzieć po przez dale pusteJedyną wokół purpurową chustęDziewczyny, która swych dłoni oplotemKolana zgodnie wgarnęła pod brodęI,… Czytaj dalej

Przygody Sindbada Żeglarza – Przygoda siódma

Wróciłem do Bagdadu nie bez przykrego poczucia samotności. Zazwyczaj widok wuja Tarabuka po długiej niebytności w domu sprawiał mi przyjemność. Od czasu jednak gdy wuj Tarabuk odmienił swą postać pod wpływem i namową Chińczyka, nie mogłem już na jego widok… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – I – Rozdział 1

ROZDZIAŁ PIERWSZY Ktokolwiek opisanie życia mojego czytać będzie, niech wie zawczasu, że to ani spowiedź, ani panegiryk. Nie dla próżnej chwały ani dla upokorzenia mojego tę pracą przedsięwziąłem; ale siedząc na wsi, gdy mam czas wolny, wolę go obrócić na… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – II – Rozdział 1

ROZDZIAŁ PIERWSZY Mdłość najprzód, a potem sen, który narzekania moje przerwał, trwał długo. Nie pierwej otworzyłem oczy, aż słońce blaskiem swoim przerażać je zaczęło. Obudziwszy się żałowałem, iżem ostatni raz oczu nie zamknął. Wracały się nieznacznie osłabione siły; a gdy… Czytaj dalej