Na Dunajcu

Wąziutkie nasze lodzie, przepięte łańcuchem,Lekko mkną po Dunajcu sennym jakimś ruchemI tak modrawa tale przecinają gładko,Jakby ptastwa wodnego żeglujące stadko…Z lewej i z prawej strony dwie ściany skalisteWyciągają się ku nam w cienie długie, mgliste,A Dunajec drga lekko, w migotliwe… Czytaj dalej →

Na kurhanie

I Śpijcie, śpijcie w głuchym polu, Pobielałe kości! Kto powraca w dom sierocy, Ginie od żałości. Wyniszczona, wygorzała Stara wasza strzecha… Z ognisk waszych — ani iskry, Z pieśni — ani echa. Wyrąbane wasze wrota, Znieważone progi; Rozniósł wicher dobro… Czytaj dalej →

Nasz koniczek

Nasz koniczek, nasz bułany, Ślicznie zgrzebłem wyczesany, Tylko na nim siartka świeci, Tylko parska, rży do dzieci. Nasz koniczek niepłochliwy, Da pogłaskać lśniącej grzywy. Tylko nóżką przestępuje, Gdy go trawką Jaś częstuje. Nasz koniczek dobre zwierzę, Leciuteńko trawę bierze, Myśli… Czytaj dalej →

Niezabudka

Mam ja ogródeczek Śliczny, choć malutki, W moim ogródeczku Rosną niezabudki. Niezabudki rosną, Co je mama siała, Żebym na jej słowa Zawsze pamiętała. Kiedy rankiem wyjdę Do mego ogródka, — Dzień dobry, Zosieńko! — Mówi niezabudka. — Dzień dobry. Zosieńko!… Czytaj dalej →

Oj, matusiu…

Oj, matusiu, lny nam kwitną, Jako niebo, tak błękitno! Pielcież zagon wedle krzyża, Bo się na mnie czas przybliża… Hej!… A łzami go polewajcie, A na słonku suszyć dajcie… Niech go ciepły wiatr przewiewa, A skowronek niech ośpiewa… Hej!… A… Czytaj dalej →

Po ciszy

Usta by moje milczały jak trumna,Gdyby o skargi chodziło mi własne;Bo ja też umiem stać cicha i dumnaI pod wiatr czoło mieć jasne.Z życiem przywykłam rachować się twardoI własną dolę odrzucać z tej szali,Na której serce milionów się paliI drży,… Czytaj dalej →

Poznaliśmy się…

…Salve, anima symphonialis… Poznaliśmy się — do znania nie skorzy — Poznaliśmy się o cichym zachodzie. Anioły Pańskie już grały na zorzy, Słońca już Arno gasiło blask w wodzie, A nad Florencją stał nów i srebrzyście Na marmur biały róż… Czytaj dalej →

Radości, gdzie

…Radości, gdzie są twe plony?Gdzie chleby są, któremiNakarmiasz głodnych ziemi?Gdzie jest, któryby tobą został nasycony?Pusty kłos twój powiewa,Żniwo twoje — jest plewa,A czerw życia podgryza owoc twego drzewa. …Bólu, rabie ty boży,Z zorzy idziesz do zorzy,Plenny rzncając siew..Ty wodzisz swoje… Czytaj dalej →

Sobótka

Świętojański wieczór — Uciecha dla dziatwy; Zapaliły już ogniska Te flisacze tratwy. Idzie płomień w górę, Sobótka się pali, Sypie iskry szczerozłote Po tej modrej fali. A ten stary flisak Poprawia ognisko; Pal się, pal się, ty sobótko, Bo Warszawa… Czytaj dalej →

Ta gwiazda…

Ta gwiazda, co się moją zwie,Ta świeci stąd daleko,Nad równinami śnieżnych pól,Nad wielką, modrą rzeką. Wskroś pola bije głuchy jęk,Wskroś rzeki skarga głucha,A moja gwiazda patrzy tam,I głosów onych słucha. Na polu stoi czarny krzyż,Na rzece bije fala,A moja gwiazda,… Czytaj dalej →