Bóg duch, innego zwać nie będziecie…

Bóg duch, innego zwać nie będziecie W nieszczęściu waszym, o bracia moi. Duch Syn — objawion formą na świecie, W gwiazdach — w miesiącach i w słońcach stoi, A w nim Miłości duch — Duch Święty, Przemienion w róże i… Czytaj dalej →

Do M. Rola Skibickiego

MNICHA i ARABA I znowu ciebie ziemia przywołuje stara, Z kolumbijskiej krainy, z grobu Boliwara; Z nowych światów żadnemu nie uległych panu, Gdzie pył tronów nie spada jako proch wulkanu, I nie pokrywa grodów — ani grom tronowy Szuka pomiędzy… Czytaj dalej →

Góry się ozłociły — szafiry mórz ciemnieją…

CHÓRGóry się ozłociły — szafiry mórz ciemnieją. GŁOSElijasz! Elijasz! CHÓRFale wstały. Od ziemi wiatr i koguty pieją. GŁOSIzrael! Izrael! CHÓRMiesiąc jak ogień stoi na czarnym oceanie. GŁOSIzak! Izak! CHÓRKorab na dalekościach wre na rozognionej pijanie. GŁOSSamuelu! CHÓRKorab, wieloryb świata, z… Czytaj dalej →

Kulik

Oto zapusty, dalej kulikiem, Każdy wesoły, a każdy zbrojny, Jedzie na wojnę jak gdyby z wojny, Z szczękiem pałaszy, śmiechem i krzykiem. Dalej! kulika w przyjaciół chaty — Zbudzimy spiących, zabierzem z sobą. Nie trzeba wdziewać balowej szaty Ani okrywać… Czytaj dalej →

O Polsko moja! tyś pierwsza światu…

O Polsko moja! tyś pierwsza światu Otwarła duchem tajemnic wrota, Czeluść, co błyszczy święta i złota, Królestwo potęg i majestatu. [I w] tobie widać bijące serca, Zjawisk ci widać otwarte łona, A ty jak orzeł w duchy wpatrzona, W stronę… Czytaj dalej →

Pogrzeb kapitana Meyznera

Wzięliśmy biedną trumnę ze szpitalu, Do żebrackiego mieli rzucić dołu; Ani łzy jednej matczynego żalu, Ani grobowca nad garstką popiołu! Wczora był pełny młodości i siły — Jutro nie będzie nawet — i mogiły. Gdyby przynajmniej przy rycerskiej śpiewce Karabin… Czytaj dalej →

Rozłączenie

Rozłączeni — lecz jedno o drugim pamięta; Pomiędzy nami lata biały gołąb smutku I nosi ciągłe wieści. — Wiem, kiedy w ogródku, Wiem, kiedy płaczesz w cichej komnacie zamknięta. Wiem, o jakiej godzinie wraca bolu fala, Wiem, jaka ci rozmowa… Czytaj dalej →

Uspokojenie (ujęcie wcześniejsze)

Co nam zdrady! — Jest u nas kolumna w Warszawie, Na której usiadają podróżne żurawie, Spotkawszy jej liściane czoło śród obłoka; Taka zda się odludna i taka wysoka! Za tą kolumną, we mgły tęczowe ubrana, Stoi trójca świecących wież Świętego… Czytaj dalej →

Wschód słońca nad Salaminą

Pamiętam jedną godzinę żywota – Leżałem w greckiej łodzi… Spało morze –A każdy żagiel był jak muszla złota, W której się chował w albańskim ubiorzeMajtek. Słuchałem, jak fala klekota, Kiedy jej złotą pierś kaika porze –Księżyc się cicho błyszczał, złoty… Czytaj dalej →

Anhelli – Rozdział IX

A gdy już miał Szaman wychodzić z Anhellim na gwiazdy, pocieszywszy niektóre więźnie, usłyszał szczęk wielki w jednym z korytarzów.Więc obróciwszy się do jednego z tych, co szli za nim, spytał go: co by to było, ów szczęk żelaza i… Czytaj dalej →