Anhelli – Rozdział VIII

A przechodząc dalej, ujrzeli wiele ludzi bladych i umęczonych, których imiona wiadome są w ojczyźnie.I przyszli nad jezioro podziemne, i postępowali brzegami ciemnej wody, która się nie ruszała, a złota była gdzieniegdzie od światła kagańców.I rzekł Szaman: Jestże to morze… Czytaj dalej →

Beniowski – Pieśń I

Za panowania króla StanisławaMięszkał ubogi szlachcic na Podolu;Wysoko potém go wyniosła sława;Szczęścia miał mało w życiu, więcéj bolu;Albowiem była to epoka krwawaI kraj był cały na rumaku, w polu;Łany, ogrody leżały odłogiem,Zaraza stała u domu za progiem. Maurycy Kaźmierz Zbigniew… Czytaj dalej →

Lilla Weneda – Akt III

Scena I Sala w zamku LECHA. LECH i SYGOŃ. LECH Poznałeś teraz Wenedów, Sygonie? Wiesz, jak ciskają od oka toporem? W uszach mi dzwoni okropne żelazo; Ażem był jęknął trwogą zadławiony, Gdy nad Derwida głową zobaczyłem Drzazgi z żelaza rozsypane… Czytaj dalej →

Mazepa – Akt I

SCENA I Sala oświecona jak na bal.WOJEWODA, ZBIGNIEW, potem KASZTELANOWA WOJEWODA A przy moździerzach trzymać zapalone lonty. — Waść mi, panie Zbigniewie synu, zajrzyj w kąty, Czy wszystko jak potrzeba na królewskie gody. do wchodzącej KASZTELANOWEJ Mościa kasztelanowo, mam wielkie… Czytaj dalej →

Bo to jest wieszcza najjaśniejsza chwała…

Bo to jest wieszcza najjaśniejsza chwała, Że w posąg mieni nawet pożegnanie. Ta kartka wieki tu będzie płakała I łez jej stanie. Kiedy w daleką odjeżdżasz krainę, Ja kończę moje na ziemi wygnanie, Ale samotny — ale łzami płynę —… Czytaj dalej →

Do Ludwiki Bobrówny

Bracie Ludwiku, módl się gorąco, A podnieś ducha wysoko; Na trzeźwe myśli — na czyste oko Witajmy prawdę świecącą. Podwoje wiedzy już otworzyła, Z miesięcznej wyszła topieli, Już jest na ziemi, już się zjawiła, Myśmy ją pierwsi ujrzeli. Świat nam… Czytaj dalej →

Grób Agamemnona

Niech fantastycznie lutnia nastrojonaWtóruje myśli posępnéj i ciemnéj;Bom oto wstąpił w grób Agamemnona,I siedzę cichy w kopule podziemnéj,Co krwią Atrydów zwalana okrutną.Serce zasnęło, lecz śni. — Jak mi smutno! O! jak daleko brzmi ta harfa złota,Któréj mi tylko echo wieczne… Czytaj dalej →

Księżyc

1 Wstąpiłeś już, księżycu, na niebieskie szczyty I niepewnymi śniegi powlokłeś błękity, A twój promień niepewny, blady i srebrzysty, Odbija się o kryształ lodu przezroczysty, Lub na gałęzie giętkiej i wzniosłej topoli, Z którą szumny Akwilon lub Zefir swawoli I… Czytaj dalej →

O Gibelinie, laurowy upiorze

O Gibelinie, laurowy upiorze, Powiedz, przez ile ty smutku i nędzy Litość anioła i wężowość jędzy Mogłeś urodzić i w sercu wytrawić. Bo gdyby Chrystus mnie sam nie mógł zbawić Za to, żem bratniej zgody zapominał, Bez Boga będę ciepiał… Czytaj dalej →

Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu

Pieśń I WYJAZD Z NEAPOLU Muzo mdlejąca z romantycznych cierpień, Przybądź i pomóż! Wzywam ciebie krótko, Sentymentalna, bo kończy się sierpień, Bo z końcem sierpnia i koniem, i łódką Puszczam się w drogę przez Pulią, Otranto, Korfu… Gdzie jadę, powie… Czytaj dalej →