Maria Stuart – Akt V

Scena I Teatr wystawia salę gotycką. W głębi wielki hebanowy krucyfiks, przed nim zawieszona lampa srebrna. Noc. Przez okno wpada blask księżyca.MARIA, PAŹ MARIA Paziu! wszak już wybiła godzina północy? Pogaś wszystkie pochodnie, zasłoń okna sali, Nikt wiedzieć nie powinien,… Czytaj dalej →

Bo mię matka moja miła…

Bo mię matka moja miła Na słowika urodziła, A ja wziąwszy taki głos, Ze słowika jestem kos… A to wszystko są nonsensa, Te moje wierszyki nowe, Gdzie się język mój wałęsa I bawi zęby trzonowe…

Do Ludwika Norwida w braterstwie idei świętej list

Bracie Ludwiku, módl się gorąco, A podnieś ducha wysoko; Na trzeźwe myśli — na czyste oko Witajmy prawdę świecącą. Podwoje wiedzy już otworzyła, Z miesięcznej wyszła topieli, Już jest na ziemi, już się zjawiła, Myśmy ją pierwsi ujrzeli. Świat nam… Czytaj dalej →

Godzina myśli

Głuche cierpiących jęki, śmiech ludzki nieszczery Są hymnem tego świata – a ten hymn posępny, Zbłąkanymi głosami wiecznie wniebowstępny, Wpada między grające przed Jehową sfery Jak dźwięk niesfornej struny. Ziemia ta przeklęta, Co nas takim piastunki spiewem w sen kołysze.… Czytaj dalej →

Król-Duch

Rapsod pierwszy Pieśń I I Cierpienia moje i męki serdeczne, I ciągłą walkę z szatanów gromadą, Ich bronie jasne i tarcze słoneczne, Jamy wężową napełnione zdradą… Powiem… wyroki wypełniając wieczne, Które to na mnie dzisiaj brzemię kładą, Abym wyśpiewał rzeczy… Czytaj dalej →

Niedawno jeszcze — kiedym spoczywał uspiony…

Niedawno jeszcze — kiedym spoczywał uspiony, A sen mój się zarzęśnił strzałem pełnym dymu I w dymie stanął anioł jak ogień czerwony, I szepnął mi do ucha: „Ja Mord — lecę z Rzymu…” Jam uciekał i tęczę tak za sobą… Czytaj dalej →

Piramidy

Wyjechałem z Kairu dziś ze słońca wschodem, Mgła biała nad palmowym Kairu ogrodem Kryła mi złote słońce… i łzy brylantowe Zawieszała na palmach — a gmachy różowe Zorzą mglistą… tysiącem wieżowych promieni Przesuwając się w bujnej ogrodu zieleni, Odchodziły… gdzieś… Czytaj dalej →

Epilog do ballad niewiadomo co czyli Romantyczność

Szło dwóch w nocy z wielką trwogą, Aż pies czarny bieży drogą. Czy to pies, Czy to bies? Rzecze jeden do drugiego: Czy ty widzisz psa czarnego? Czy to pies, Czy to bies? Żaden nic nie odpowiedział, Żaden bowiem nic… Czytaj dalej →

Ty głos cierpiący podnieś — i niech w tobie…

Ty głos cierpiący podnieś — i niech w tobie Krzyknie i naraz poważnie zaśpiewa Wszystko, co naród sądził, że śpi w grobie Albo się ze krwią ludzką w krew przelewa. Bo nie ten, który z rdzy pancerz oskrobie Albo w… Czytaj dalej →

Wierzę

Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, Ojca naszego, Przez któregom jest duch rodzony, Twórczość i wolą udarowany, Abym się objawił światłością. Wierzę w Chrystusa Pana, Słowo świata całego, Który wszelką sprawę czyni, Żywot ku Ojcu prowadzi, A urodził się z Dziewicy… Czytaj dalej →