Beniowski – Pieśń III

O! jakże smutno w jasnéj życia wiośnieByć tak samotnym jako pan Kazimierz;Gdy świat przed tobą w nieskończoność rośnie,Gdy wszystko tęczą, lecz czego się imiesz ?Błotem. Dopóki serce wre miłośnieNie żyjesz na tym świecie, ale drzymieszGdy zgaśnie, wtenczas zaczynasz dopiéroPojmować, że… Czytaj dalej →

Lilla Weneda – Akt V

Scena I Sala w zamku LECHA, oświecona od gęstych piorunów. LECH, SYGOŃ, ŚWIĘTY GWALBERT. LECH Na koń! straż przednia pierżchła. ŚWIĘTY GWALBERT W imię krzyża Daję-ć zwycięstwo. LECH W czyjekolwiek imię, Biorę, gdy dajesz; jeśli nie dasz, wydrę. ŚWIĘTY GWALBERT… Czytaj dalej →

Samuel Zborowski – Akt II

Polonius i mędrce POLONIUS Choroby nie odgadliście, Nie zachodźcie więc do sporów… Różne są drzew leśnych liście, Różne są gatunki tworów I umysły ludzi różne Jako żurawie podróżne Przelatują ponad światem… A kto nie jest serca bratem, Ten nie pozna… Czytaj dalej →

Chmury

Do was, chmury, Wzrok ponury Skrą i łzami! Sam na ziemi Pod czarnemi Chmur wiankami. Jak duch trumny, Smutkiem dumny, Nad szmer domów, Trzymam skronie Tam — w koronie Chmur i gromów. Gdzie wam droga, Chmury Boga! Mnie weźmiecie. Bo… Czytaj dalej →

Do Zygmunta

Żegnaj! o żegnaj, Archaniele wiary! Coś przyszedł robić z moim sercem czary, Coś w łzy zamienił jego krew czerwoną, Wyrwał je z piersi, wziął we własne łono, Ogrzał, oświetlił, by nie poszło w trumnę, Ani spokojne mniej — ani mniej… Czytaj dalej →

Hymn (Smutno mi, Boże…)

Smutno mi, Boże! – Dla mnie na zachodzie Rozlałeś tęczę blasków promienistą; Przede mną gasisz w lazurowej wodzie Gwiazdę ognistą… Choć mi tak niebo Ty złocisz i morze, Smutno mi, Boże! Jak puste kłosy, z podniesioną głową Stoję rozkoszy próżen… Czytaj dalej →

Los mię już żaden nie może zatrwożyć…

Los mię już żaden nie może zatrwożyć, Jasną do końca mam wybitą drogę, Ta droga moja — żyć — cierpieć — i tworzyć, To wszystko czynię — a więc czynię — a więcej nie mogę. Dawniej miłością różne godziny I… Czytaj dalej →

Polska! Polska! o! królowa…

Polska! Polska! o! królowa, Polska! Polska Bogdanowa. Za nią lecą wszystkie dusze I żupany, i kontusze. Polska! Polska! o wesoła, Gdy w objęciach archanioła W gwiazdę błyska, w kwiat rozkwita, O! zbawiona… choć zabita. Choć zabita męczennica, Sławiańszczyzny to siostrzyca,… Czytaj dalej →

Sen srebrny Salomei

AKT PIERWSZY Komnata w regimentarskim dworze. Pan regimentarz Stempowski i p. Leon, syn regimentarza, przy stoliku z papierami… Semenko, kozak dworski, siedzi przy progu na ławce, otulony burką. REGIMENTARZ Mój Leonie, już po Ave Marii – Siadaj waćpan do tych… Czytaj dalej →