O Necie

Harda Neta, iż gładkość swą do siebie czuje, Więc kiedy ją pozdrowię, ani podziękuje, A zawieszę li wieniec u niej przede drzwiami, Wdepce go zawżdy w ziemię hardymi nogami. O zmarski, o starości, bywajcie co pręcej! Owa wasze namowy będą… Czytaj dalej

Pamiątka

Tobie niechaj ta karta będzie poświęcona,Zacny hrabia z Tęczyna, którego kwapionaI niespodziewana śmierć ludzi zasmuciła,A lamentem i płaczem wszytko napełniła. Będą drudzy twym kościana grób zacny budowaćI twarz twoje w miedzi lać i w marmórze kować,Miedzy którymi snąć też miejsce… Czytaj dalej

Zgoda

Ja, Zgoda, która sporne planety sprawuję,Ziemię, wodę, wiatr, ogień w żywiołach miarkuję,Stróż rzeczypospolitych, zdrowie i obronaMiast wysokich – przyszłam tu, chocia nie proszona,Do was, o potomkowie Lecha słowiańskiego,Lutując niefortuny państwa tak zacnego,Które, od przodków waszych pięknie założone,Prze wasz rozterk domowy… Czytaj dalej

Do Andrzeja Trzecieskiego

Bógżeć zapłać, Jędrzeju, żeś mię dziś upoił, Boś we mnie niepotrzebne troski upokoił, Które mi serce gryzły, jako to być musi, Gdy człowieka niewdzięczność opętana dusi. Wiem dobrze, że niedługo ze mną tej rozkoszy, Bo to wszytko po chwili trzeźwia… Czytaj dalej

Do Jósta

Wiesz, coś mi winien; miejże się do taszki, Bo cię wnet włożę, Jóstcie, między fraszki!

Do Montana

Jako Lais źwierciadło Pafijej oddała, Kiedy prze lata pierwszej gładkości stradała, Tak Jan tobie, Montanie, słojki twe oddawa, Bo co mu po nich, kiedy piżma w nich nie zstawa?

Do Wacława Ostroroga

Próżno przeć: upiłem się; winem czy-li rymy? Jesli winem, subtelne tego wina dymy. Wiesz, co mi się teraz zda, Wacławie cnotliwy? Zda mi się, że maluję swój obraz właściwy, Który między biskupy zawieszę zacnymi, Nie wsiami światu znaczny, ale rymy… Czytaj dalej

Do fraszek II

Fraszki, za wszeteczne was ludzie poczytają I dlatego was pewnie uwałaszyć mają. A tak ja upominam: Nie mówcie plugawie, Byście potym nie były z wałachy na trawie; Ale mówcie przykładem mego Mikołajca: „Co to niesiesz” – „Gospodze, z odpuszczeniem: jajca”.

Do paniej II

Co usty mówisz, byś w sercu myśliła, Barzo byś mię tym, pani, zniewoliła; Ale kidy mię swym miłym mianujesz, Podobno dawnym zwyczajom folgujesz.

Drugi

Mężu mój, o mój mężu, śmierć nielutościwa Mnie smutną z tobą dzieli, a pod ziemię wzywa, Do niskiej Prozerpiny ciemnego pokoja. Bóg cię żegnaj, ja żywa i umarła twoja!