Pierwotni

I Cywilizacyo! ty, która myśl i wiedzę ludzką posuwając do ostatnich przystępnych granic, nauczasz rozpoznawać fałsz i prawdę, obalać pierwszy a miłować drugą; ty, która burzliwemu rojowi wrażeń użyczasz gruntu rozwagi i skupiasz go w wielkie i stałe płomię uczucia;… Czytaj dalej →

Wesele Wiesiołka

Kotlina wśród pagórków, obrosłych sośninką cienką i rzadką, mająca jeden tylko otwór na świat, niby bramę, przez którą widać pole, drogę polną i skłon nieba mętny w oddaleniu. Dokoluteńka ściany pogięte w zęby, garby i okryte szczotką pni iglastych, z… Czytaj dalej →

Nad Niemnem – Tom II – Rozdział I

W Olszynce, za olchowym gajem, od którego zapewne folwark ten wziął swe nazwanie, na łagodnej wyniosłości gruntu dom niewielki, drewniany, nieotynkowany, niby z kosza zieleni wychylał się ze starych, ogromnie rozrosłych bzów i z gęstego rzędu fasoli, która tuż przy… Czytaj dalej →

Argonauci – Tom II – Rozdział I

Baron Emil mawiał czasem do Ireny: ? Pani posiada arystokratyzm ducha. Umysł pani jest nowy. Ma pani w sobie mnóstwo ładnej ironii. Nie daje się pani łapać na malowane garnki! Słowa te sprawiały jej taką przyjemność, jaką niewprawnemu wędrowcowi sprawia… Czytaj dalej →

Dymy

Niby to jeszcze koniec lata, a niby początek jesieni. Kalendarz juliański mówi, że to ostatnie dni sierpnia, a gregoryański, że pierwsze września. Mniejsza o to. Kalendarze i podział czasu na miesiące — rzecz ludzka, a natura czyni swoje. Teraz uczyniła… Czytaj dalej →

Na prowincji

I Niedaleko brzegów Niemna, w żyznej i leśnej okolicy, położone były obszerne dobra hrabiny X. Bogata pani od dawna mieszkała za granicą lub w wielkich miastach krajowych, a majątki swe oddawała w dzierżawę zamożnej sąsiedniej szlachcie. W jednym z majątków… Czytaj dalej →

Pieśń przerwana

I Był to jeden z tych domków, które wydają się uśmiechami wsi albo jej echami spadłymi pomiędzy ulice i kamienice miejskie. Maleńki, biały, z ganeczkiem na dwóch słupkach, stał w ogrodzie zaniedbanym, któremu właśnie zaniedbanie nadawało pozór gęstwiny zielonej i… Czytaj dalej →

Widma

I Wiele rzetelnego przeczucia było w tem natchnieniu, które przed 27 laty wydało z siebie Widma. To, o co się Orzeszkowa w trwodze miłosnej lękała, przyszło. Sielanka nowego Pawła i Wirginii z Wilna rozpostarła się na wielki obszar ziemi naszej.… Czytaj dalej →

Nad Niemnem – Tom II – Rozdział II

Paru godzin do południa brakowało, gdy Justyna z olśniewającej ulewy słonecznego światła wchodziła do przyciemnionej nieco sieni Korczyńskiego domu. W rękach, więcej niż kiedy ogorzałych, trzymała wielką więź polnych roślin, która w połączeniu z jasną barwą jej sukni i ognistymi… Czytaj dalej →

Argonauci – Tom II – Rozdział II

Dziesięć dni nieobecności sprawiło, że Darwid po powrocie z zabawy myśliwskiej, która szumnie i wspaniale odbyła się w dobrach ks. Zenona, wpadł w wir interesów, zajęć, wizyt, nawet dla niego, tak bardzo w rzeczy te wprawnego, kłopotliwy i utrudzający. Wyjeżdżał,… Czytaj dalej →