Gdy tu mój trup…

Gdy tu mój trup w pośrodku was zasiada,W oczy zagląda wam i głośno gada,Dusza w ten czas daleka, ach, daleka,Błąka się i narzeka, ach, narzeka. Jest u mnie kraj, ojczyzna myśli mojej,I liczne mam serca mego rodzeństwo;Piękniejszy kraj niż ten,… Czytaj dalej

Toasty

Co by było wśród zakresu,Na który ludzie rzuceni,Bez światła, ciepła, magnesuI elektrycznych promieni? Co by było? – zgadnąć łatwo:Ciemno, zimno, chaos czyste.Witaj więc, słoneczna dziatwo,WIWAT światło promieniste! Lecz cóż po światła iskierce,Gdy wszystko dokoła skrzepło?Zimny świat i zimne serce,Ciepła trzeba.… Czytaj dalej

Ałuszta w nocy

Rzeźwią się wiatry, dzienna wolnieje posucha, Na barki Czatyrdachu spada lampa światów, Rozbija się, rozlewa strumienie szkarłatów I gaśnie. Błędny pielgrzym ogląda się, słucha: Już góry poczerniały, w dolinach noc głucha, Źródła szemrzą jak przez sen na łożu z bławatów;… Czytaj dalej

Błogosławieństwo

Błogosławiony rok ów, miesiąc i niedziela,I dzień ów, i dnia cząstka, i owa godziną,I chwila, i to miejsce, gdzie moja dziewczynaUczucia mi natchnęła, choć ich nie podziela. Błogosławione oczki blasku i wesela,Skąd amorek wygląda i łuczek napina,Błogosławiony łuczek, strzałki i… Czytaj dalej

Oda do młodości

Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;Młodości! dodaj mi skrzydła!Niech nad martwym wzlecę światemW rajską dziedzinę ułudy:Kędy zapał tworzy cudy,Nowości potrząsa kwiatemI obleka w nadziei złote malowidła. Niechaj, kogo wiek zamroczy, Chyląc ku ziemi poradlone czoło, Takie widzi świata koło,… Czytaj dalej

Konrad Wallenrod – Przemowa

Naród litewski, składający się z pokoleń Litwinów Prusów i Lettów, nieliczny, osiadły w kraju nierozległym, nie dosyć żyznym, długo Europie nieznajomy, około trzynastego wieku najazdami sąsiadów wyzwany był do czynniejszego działania. Kiedy Prusowie ulegali orężowi Teutonów, Litwa, wyszedłszy ze swoich… Czytaj dalej

Dumania w dzień odjazdu

Skąd mi tu żal niewczesny? — Staję u podwojów. — Raz jeszcze do samotnych wracam się pokojów, Jakbym czegoś zapomniał; — wzrok mój obłąkany Jeszcze wraca się żegnać przyjacielskie ściany. One śród tylu ranków, śród nocy tak wielu, Z cierpliwością… Czytaj dalej

Pani Twardowska

Jedzą, piją, lulki palą,Tańce, hulanka, swawola;Ledwie karczmy nie rozwalą,Cha cha, chi chi, hejza, hola! Twardowski siadł w końcu stoła,Podparł się w boki jak basza;„Hulaj dusza! hulaj!” – woła,Śmieszy, tumani, przestrasza. Żolnierzowi, co grał zucha,Wszystkich łaje i potrąca,Świsnął szablą koło ucha,Już… Czytaj dalej

Gęby za lud krzyczące…

Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą.I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą.Ręce za lud walczące sam lud poobcina.Imion miłych ludowi lud pozapomina.Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzieWezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie. W Lozannie… Czytaj dalej

Trzech Budrysów

Stary Budrys trzech synów, tęgich jak sam Litwinów, Na dziedziniec przyzywa i recze: «Wyprowadźcie rumaki i narządźcie kulbaki, A wyostrzcie i groty, i miecze. «Bo mówiono mi w Wilnie, że otrąbią niemylnie Trzy wyprawy na świata trzy strony: Olgierd ruskie… Czytaj dalej