Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – I – Rozdział 15

ROZDZIAŁ PIĘTNASTY Nacisk przechodzącego pospólstwa, okrzyki przedających, tłum karet, rozmaitość widoków zagłusza i omamia, że tak rzekę, przyjeżdżających pierwszy raz do Paryża. W takowym byłem stanie, gdy kareta moja stanęła na ulicy Św. Honoriusza, jednej z najcelniejszych tego wielkiego miasta.… Czytaj dalej →

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – II – Rozdział 14

ROZDZIAŁ CZTERNASTY Wiele jeszcze innych zwyczajów i ustaw od lat niepatniętnych było w tej wyspie. Wszystkie wyliczać nadto byy rozszerzyło pisanie moje, niektóre więc tylko w krótkości wyrażę. Historia kraju nie tylko przez powieści starszych w ucztach obwieszczana bywa; mają… Czytaj dalej →

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – III – Rozdział 13

ROZDZIAŁ TRZYNASTY Nazajutrz, gdym snem twardym resztę jeszcze wczorajszego pijaństwa zbywał, przysłał do mnie jegomość pan podkomorzy prosząc, ażebym do niego przyszedł. Zastałem tam kilku z przedniejszych urzędników mówiących dość żwawie i dowiedziałem się od przytomnego tamże mojego kolegi, iż… Czytaj dalej →

Lalka – Tom I – Rozdział III

„…Ze smutkiem od kilku lat uważam, że na świecie jest coraz mniej dobrych subiektów i rozumnych polityków, bo wszyscy stosują się do mody. Skromny subiekt co kwartał ubiera się w spodnie nowego fasonu, w coraz dziwniejszy kapelusz i coraz inaczej… Czytaj dalej →

Lalka – Tom I – Rozdział XIX

Była pierwsza w południe, kiedy pan Ignacy zbliżał się do sklepu, zawstydzony i niespokojny. Jak można zmarnować tyle czasu… w porze największego ruchu interesantów?… A nuż w dodatku stało się jakie nieszczęście?… I co za satysfakcja włóczyć się po ulicach… Czytaj dalej →

Lalka – Tom II – Rozdział XVI

Sytuacja polityczna zarysowuje się coraz wyraźniej. Mamy już dwie koalicje. Z jednej strony Rosja z Turcją, z drugiej Niemcy, Austria i Anglia. A jeżeli tak jest, więc znaczy, że lada chwilę może wybuchnąć wojna, w której zostaną rozstrzygnięte bardzo, ale… Czytaj dalej →

Anielka – Rozdział trzynasty

Miejsce, do którego przywlókł się Karusek, aby w nim spocząć na zawsze, stanowiło resztę dziedzictwa pani Janowej. Była to okolica zaklęśnięta. Ze wszech stron spływały do niej wody. Jej niewielkie i płaskie wzgórki można było obsiewać żytem albo zasadzać kartoflami.… Czytaj dalej →

Pałac i rudera – Rozdział 12

— Janek! Janek!… ty wisusie jakiś! — wołała rozgniewana kucharka Piołunowicza — nie mówiłam ci, żebyś szedł po węgle do piwnicy, co?… — Ale! hale!… będę tam chodził po węgle, kiedy taki deszcz leje — mruknął chłopak. — Nie bój… Czytaj dalej →

Anhelli – Rozdział XII

A gdy przyszli pod dom wygnańców, usłyszeli zgiełk wielki, i śmiech, i wrzaski, i szczękanie kielichów i brudne pieśni; a stanąwszy Szaman pod oknami słuchał, nim wszedł do tej jaskini nieszczęścia.A gdy się ukazał pośród zgrai, ucichła; poznano bowiem człowieka… Czytaj dalej →

Chłopi – Jesień – Rozdział IV

Była niedziela – cichy, opajęczony i przesłoneczniony dzień wrześniowy. Na ściernisku, tuż za stodołami, pasł się dzisiaj cały inwentarz Borynowy a pod brogiem wysokim i pękatym, okrążonym zieloną szczotką żyta, wykruszonego przy układaniu, leżał Kuba, dawał baczenie na inwentarz i… Czytaj dalej →