Lalka – Tom I – Rozdział XVIII
…Naturalnie, że pan Ignacy upoważnił Szlangbauma do zrobienia interesu i nie tylko zwrócił mu pieniądze wydane na dorożki, ale jeszcze na własny koszt kazał go odwieźć na ulicę Elektoralną, co… Czytaj dalej
…Naturalnie, że pan Ignacy upoważnił Szlangbauma do zrobienia interesu i nie tylko zwrócił mu pieniądze wydane na dorożki, ale jeszcze na własny koszt kazał go odwieźć na ulicę Elektoralną, co… Czytaj dalej
…traktowali go w sposób lekceważący. W tym stanie rzeczy pan Ignacy coraz częściej myślał o Wokulskim. Nie z racji, ażeby lękał się jakiegoś nieszczęścia, ale – ot tak sobie. Z… Czytaj dalej
…pragnęły schować się pod dyszel i nakryć własnymi uszami. Pomimo, a może z powodu tak brzydkiego czasu pan Ignacy, siedząc w swoim zakratowanym pokoju jest bardzo wesół. Interesa sklepowe idą… Czytaj dalej
…potężne ramiona i cisnął do niedźwiedziej szuby. — Ignacy… Ignacy… — bełkotał zdławionym głosem Kaputkiewicz — Ignacy… bracie… — A niechże cię nie znam! — wołał pan Ignacy, odsuwając od… Czytaj dalej
…Pan Ignacy od dwudziestu pięciu lat mieszkał w pokoiku przy sklepie. W ciągu tego czasu sklep zmieniał właścicieli i podłogę, szafy i szyby w oknach, zakres swojej działalności i… Czytaj dalej
…południu, Rzecki z Szumanem jechali już do hrabiego-Anglika, który był świadkiem Krzeszowskiego. Obaj przyjaciele Wokulskiego milczeli w drodze; raz tylko odezwał się pan Ignacy: – I cóż doktór na to… Czytaj dalej
…Była pierwsza w południe, kiedy pan Ignacy zbliżał się do sklepu, zawstydzony i niespokojny. Jak można zmarnować tyle czasu… w porze największego ruchu interesantów?… A nuż w dodatku stało… Czytaj dalej
…rznąć u wybrzeżyKozy, owce i woły zajęte w grabieży.Tymczasem niedobitki pomoc u sąsiednichWziąwszy sobie Kikonów, chłopów na schwał przednichI bitnych, a ćwiczonych w rzemiośle dwojakiem,Bo każdy bić się umiał konno… Czytaj dalej
…zaległa cisza, którą dopiero panna Izabela przerwała odezwawszy się pięknym kontraltem: – Czy zastałyśmy pana Mraczewskiego?… – Panie Mraczewski!… – pochwycił pan Ignacy. Mraczewski już stał przy pannie Izabeli, zarumieniony… Czytaj dalej
…do Paryża bliżej niż z Warszawy do Zamościa… Ej!… panie Ignacy – nie śpiesz się ty z sądami o panu W. (w takich razach lepiej nie wymawiać całego nazwiska), nie… Czytaj dalej