Oto łódź moja…

Języków ludzkich słuchałam, do syta,Do tchu utraty, do zawrotu głowy.— Oto łódź moja od brzegu odbita…O morze, twojej pożądam dziś mowy! Niechże mnie teraz twa cisza powitaZapomnianymi w wrzawie świata słowy;Niechaj bezbrzeżnym błękitem nakrytaW głos się twój wsłucham i w… Czytaj dalej →

Onufer

uż miałam wychodzić, kiedy Jan Zaparty, młodszy strażnik z pierwszego piętra, wpadł do kancelarii. – Proszę wielmożnego – zawołał zdyszany, robiąc „front” u proga. – Pod piątym rewolucja! Osmólec tak tłucze Onufra, że go oderwać nie można. – Co to… Czytaj dalej →

Ojczyzna

Ojczyzna moja to ta ziemia drogagdziem ujżał słońce i gdziem poznał Boga.Gdzie ojciec, bracia i gdzie matka miław polskiej mnie mowie pacierza uczyła Ojczyzna moja to wioski i miastawsród pół lechickich sadzone od PiastaTo rzeki lasy i niwy i łąkiGdzie… Czytaj dalej →

Oj, zawyły…

Oj, zawyły te wichry stepowe,Nad tym dębem mogilnym zawyły,Oj, ugięły wyniosłą mu głowę,Lecz jej strzaskać nie miały dość siły. Oj, ty dębie, ty dębie zielony,Co cię trzymał w mogilnej tej ziemi,Że choć liści twych spadły korony,Ty się dźwigasz konary żywemi?… Czytaj dalej →

Oj, zaszumiały…

Oj, zaszumiały brzozy płaczące W dąbrowie… Bywajcie zdrowi, siwe gołąbki, Ojcowie! Pójdę ja z kusą dalekim krajem, Dunajem… Może mnie wezmą kędy do żniwa Za najem! Pójdę ja, pójdę sierocą drogą Po świecie… A kędyż wy mnie, czarne jaskółki, Najdziecie?… Czytaj dalej →

Oj, szumi pole…

Oj, szumi pole, szumi,Aż głos idzie wokoło…A któż tam wyrozumie,Czy smutno — czy wesoło… Spojrzysz na zagon żyta,Gdzie kłos się złotem żarzy,To serce ci rozkwitaI ogień bije w twarzy… I słyszysz jakby granieI pleśnie a skowronki…Coś niby zmartwychwstanie,Coś niby kośba… Czytaj dalej →

Oj, nocko, nocko…

Oj, nocko, nocko, czarny sokole!Czarne twe skrzydła zakryły pole;Zakryły pole nad naszą drogą,A mego smutku zakryć nie mogą… A czy ty pióra rzuciłaś w morze,Czyje spaliły zachodnie zorze,Czy nie ma dosyć zmierzchów na ziemi,Że się kryć muszę z łzami mojemi?…

Oj, matusiu…

Oj, matusiu, lny nam kwitną, Jako niebo, tak błękitno! Pielcież zagon wedle krzyża, Bo się na mnie czas przybliża… Hej!… A łzami go polewajcie, A na słonku suszyć dajcie… Niech go ciepły wiatr przewiewa, A skowronek niech ośpiewa… Hej!… A… Czytaj dalej →

Oj, dolo…

Oj, dolo, ty dolo, Za wiatrem się nosisz; Jednym kwiaty siejesz, A drugim je kosisz… Jednym kwiaty siejesz, Co kwitną przez chwilę, A drugim je kosisz Na szczęścia mogile! Jednym kwiaty siejesz Na kurhanach wiosną, A drugim je kosisz, Gdy… Czytaj dalej →

Oj, czemu ta Wisła

Oj, czemu ta Wisła, ta biała,Do morza się toczy i płynie?Oj, czemu to serce, to młode,Od żalu się krwawi i ginie? Oj, płynie ta Wisła, ta biała,Bo łzami wzbierają jej wody…Oj, krwawi się serce to młode,Bo nie zna wolności, swobody!