Tomek Baran
Tomek otworzył drzwi do karczmy, para buchnęła z izby niby z obory, i zaduch prawie lepki od gęstości go owiał; ale Tomek nie zważał na to, tylko wszedł i poprzez naród splątany gęsto niby żyto na boisku, przechylał się do… Czytaj dalej
Tomek otworzył drzwi do karczmy, para buchnęła z izby niby z obory, i zaduch prawie lepki od gęstości go owiał; ale Tomek nie zważał na to, tylko wszedł i poprzez naród splątany gęsto niby żyto na boisku, przechylał się do… Czytaj dalej
Kochany Endymionie poezji, drzemiący w cieniu gajów laurowych, z lekkością i ciszą letniej błyskawicy przedzieram się przez czarne liście drzew nieśmiertelnych i trzema błyskami budzę ciebie ze snów niespokojnych… Wstań! wstań, mój Endymionie, tajemniczej Muzy kochanku, i postąp krokiem ku… Czytaj dalej
Witek! Mój złoty Witek!Chłopak się obejrzał, źrebaka, na którym jechał, powstrzymał i mruknął:– Cegój! A gdzie!… To psinorody dopiro, zaro w skodę kiej swynie!Pchnął swego konia, obegnał rozpraszające się po drodze i zbożu stado źrebiąt, spędził w kupę i podjechał… Czytaj dalej
I Pewnego dnia… o świcie – o majowym, wczesnym świcie, w małym domku, przywartym do ziemi pokrzywionymi ścianami, otwarło się okienko i w obramieniu fuksji rozkwitłych zamajaczyła siwa głowa i zaszemrał cichy, monotonny głos. Pan Pliszka odmawiał pacierze poranne. Miasto… Czytaj dalej
I Bukowiec, stacja kolei dąbrowskiej, leży w przepysznym miejscu!… Wycięto krętą linię pomiędzy wzgórzami, okrytymi bukiem i sosną, i w punkcie najrówniejszym, pomiędzy olbrzymią górą, sterczącą nad lasami nagimi łysinami skał zwietrzałych, a długą i wąską dolinką, pełną wód i… Czytaj dalej
Scena I [SCENY I W AUTOGRAFIE BRAK] Scena II Sala w pałacu jak w akcie I.Amelia prowadzi maleńkiego Michasia. za rękę. AMELIA Nie wiesz ty, gdzie braciszek Szczęsny? MICHAŚ Widziałem go, siostrzyczko. Spał na sofie zielonej. AMELIA Spał? — Od… Czytaj dalej
TOM I I – Depesza od doktora; przyjedzie towarowym o pierwszej; pan naczelnik go wcześniej widocznie zamówił?– Co to pana obchodzi! – mruknął zawiadowca drogi odbierając depeszę. Telegrafista cofnął się, zmieszany nieco, do telegrafu, usiadł przy aparacie, zatopił długie, chude,… Czytaj dalej
Scena I Pokój intendenta w pałacu. Sforka — Małgorzata. SFORKA Idź, acani, i nie przeszkadzaj mi. MAŁGORZATA Ale mój mężu, dalibóg wbijają acanu jakieś duby w głowę, a ty wierzysz. Szkoda, że złożyłam czerepy twojej głowy, którą pan hetman rozbił… Czytaj dalej
Scena I Pokój Horsztyńskiego jak w pierwszym akcie. Horsztyński i Szczęsny. HORSZTYŃSKI Panie hrabio, czy jesteśmy sami? SZCZĘSNY Nikogo nie ma w pokoju. HORSZTYŃSKI Był to pokój ulubiony ojca mojego… tam, na prawo, musi być jego portret… Cichą i łagodną… Czytaj dalej
Scena I Pokój w domu Horsztyńskiego.Horsztyński i stary sługa Świętosz HORSZTYŃSKI Gdzie moja żona?… ŚWIĘTOSZ Pani wyszła o wschodzie słońca do celi księdza Prokopa — zapewne komunikować się. HORSZTYŃSKI Świętoszu, nabij moją dubeltówkę!… ŚWIĘTOSZ Pan dawniej lubił z ptaszynki strzelać…… Czytaj dalej