Pierścień Wielkiej Damy – Wstęp

Wstępy niektóre nastręczają mnie bezumyślną pamięć pewnego zdarzenia następującej osnowy: W miasteczku niejakim jeden księgarz, wywieszając ryciny Grandville’a do bajek Lafontaine’a, uwyraźnił takowe podpisami arcyczytelnymi – głosząc: lew znaczy potęgę, zając – obawę, kuropatwa – prostotę, lis – chytrość, żaba… Czytaj dalej

Bene nati

I Pomimo mrozu Florian Kulesza, dzierżawca Laskowa, stał na ganku długiego, niskiego domu i bardzo życzliwym wzrokiem ścigał przebywającego dziedziniec młodzieńca w obcisłym ubraniu, w zgrabnej czapeczce i z fuzją na plecach. Ścigał go wzrokiem jeszcze i wtedy, gdy za… Czytaj dalej

Milczenie – Część druga

DRUGA CZĘŚĆ, WŁAŚCIWA:GRAMATYCZNA, FILOZOFICZNA I EGZEGETYCZNAII Niech panowie gramatycy zechcą wytłumaczyć wszystkim lingwistom Europy i Ameryki, tudzież wszystkim osobom umiejętnym: jak się to zrobiło, że cała jedna część-mowy jest opuszczoną we wszystkich gramatykach języków wszystkich? Czy nie byłoby to z… Czytaj dalej

Milczenie – Część pierwsza

I Czy śpiącego można przebudzić grzecznie?… Podobno, że nie: gdyby albowiem budziło się go upadkiem na twarz najlżejszego listka róży, jeszcze byłoby to tylko bardzo wykwintnie albo poetycko pomyślanym, lecz nie byłoby grzecznie, bo, końcem końców, trzeba śpiącemu przerwać snowania… Czytaj dalej

Bańka mydlana

I Nigdy miasteczko nasze nie przedstawia tak doskonałego obrazu jałowej i skwarnej pustyni, jak w dnie letnie w porze zachodu słońca. Bóg widzi, że nie jest ono nigdy ani świetnym, ani wesołym; lecz kiedy po dniu upalnym tumany kurzu i… Czytaj dalej

Babunia

I. W sukni czarnej, w białym czepku na siwych włosach siedziała w pokoju chorych wnuków i przy świetle małej lampy robiła pończoszkę. Synowa, po paru nocach, spędzonych nad łóżeczkami maleństw, spała w pokoju najodleglejszym; w sąsiednim syn pilnie pracował przy… Czytaj dalej

Australczyk

DO PANA ANTONIEGO KAMIEŃSKIEGO Zdarza się często, że malarze czynią zaszczyt powieściopisarzom, ołówkiem lub pędzlem swym uświetniające utwory ich pióra, ale wypadek jest rzadki, aby powieściopisarz dzieło malarza piórem swym ilustrował, ze zaś właśnie wypadek ten zaszedł teraz pomiędzy mną… Czytaj dalej

Ascetka

DO PANA ANTONIEGO KAMIEŃSKIEGO Zdarza się często, że malarze czynią zaszczyt powieściopisarzom, ołówkiem lub pędzlem swym uświetniające utwory ich pióra, ale wypadek jest rzadki, aby powieściopisarz dzieło malarza piórem swym ilustrował, ze zaś właśnie wypadek ten zaszedł teraz pomiędzy mną… Czytaj dalej

Anastazja

DO PANA ANTONIEGO KAMIEŃSKIEGO Zdarza się często, że malarze czynią zaszczyt powieściopisarzom, ołówkiem lub pędzlem swym uświetniające utwory ich pióra, ale wypadek jest rzadki, aby powieściopisarz dzieło malarza piórem swym ilustrował, ze zaś właśnie wypadek ten zaszedł teraz pomiędzy mną… Czytaj dalej

A… B… C…

W wielkim mieście wielkich Niemiec Joanna Lipska codziennie przechodziła około gmachu, którego front teraz właśnie rozszerzano i przyozdabiano, najlżejszej uwagi na niego nie zwracając. Wielkim było państwo i wielkim zbudowany przez nie gmach sądowy. Cóż ona z potężnymi wielkościami tymi… Czytaj dalej