Dziurdziowie

WSTĘP W ogromnej, wysokiej sali aparat sądowy roztoczył całą wspaniałość swą i grozę. Był to zimowy wieczór. Zwisające od sufitu żyrandole i lampy, gorejące u ścian białych i gładkich, potoki światła lały na szkarłatne opony okien i stołów, na pstrociznę… Czytaj dalej

Promethidion – Wiesław – dialog, w którym jest rzecz o prawdziwej jej promieniach i duchu. Jako treść

31. Bo możecie wszyscy jeden po drugim, prorokować, aby się wszyscy uczyli i wszyscy pocieszeni byli… Św. Paweł, XIV. – A ja wam mówię – Wiesław się odzywa – Że, co opinii głosem się nazywa, To jest… cóż?… …to jest… Czytaj dalej

Dziwna historia

„I tęskność za dolą,za złotą, Co ją jak okiść wiatr zmiata, Jest skrytą za tobą tęsknotą, Anima immaculata „. Henryk Skirmuntt:Poezje Za oknami stała czarna noc listopadowa i wzdychała podnoszącym się, to opadającym szumem wiatru. W dużym pokoju, pełnym książek… Czytaj dalej

Promethidion – Epilog

I Słowo – jest czynu testamentem; czego się nie może czynem dopiąć, to się w słowie testuje – przekazuje; takie tylko słowa są potrzebne i takie tylko zmartwychwstają czynem – wszelkie inne są mniej lub więcej uczoną frazeologią albo mechaniczną… Czytaj dalej

Promethidion – Do czytelnika

I Pismo to przyozdobić miałem myśl IMIENIEM, które by je od formalnej książkowej krytyki uchowało — wszakże ufam do tyla publiczności, że tego sobie wybiegu, lubo arcyprzyjętego, i pod pewnym względem wielce mi pochlebnego, nie pozwolę. Zamiast powagi imienia, położę… Czytaj dalej

Dymy

Niby to jeszcze koniec lata, a niby początek jesieni. Kalendarz juliański mówi, że to ostatnie dni sierpnia, a gregoryański, że pierwsze września. Mniejsza o to. Kalendarze i podział czasu na miesiące — rzecz ludzka, a natura czyni swoje. Teraz uczyniła… Czytaj dalej

Dwie

Z piękności i wesołości słynąca w pewnych kołach i momentach Elwira Roza siedziała przed gotowalnią swą, na której… Nie! wcale niepodobna wyliczyć tego, co się na gotowalni tej znajdowało. Chyba jaki znawca! albo lepiej znawczyni… Skarb Golkondy, sen Szecherezady! Tysiąc… Czytaj dalej

Pierścień Wielkiej Damy – Akt III – Scena Szósta

SZELIGASpostrzegając bladość na licach Mak-Yksa Panie! wszyscy są zajęci trafem,Pozwól, abym Człowiekiem się zajął:Czy nie chcesz doktora?… HRABINAnie podnosząc się z siedzenia Zaraz – obok –Jest mój Miłosierny-szpital – – doktorTam zostawa zawsze – a może być,Że i sam Prowincjał…… Czytaj dalej

Dwa bieguny

I Utrzymujesz tedy, kochanku, że człowiek, który przed chwilą ztąd odszedł, jest dzikim… jak powiedziałeś? Buszmanem? a tak, buszmanem, bo miał na sobie surdut, przypominający epokę pradziadowską i głośno przyznał się, że jak żyje nie był na żadnym raucie, nie… Czytaj dalej