Zwolon

WSTĘP Różno-głosego dotąd monologuNa żadnej jeszcze scenie nie widzianoA przeto staję z objaśnieniem w proguI przepowiadam rzeczy jak się staną.I głoszę — wszystkim, o tej awenturzeNa dialogu zmienionej ruchomośćGdzie huczeć będą, jak przelotne burzeLud, urzędnicy, dwór i Król Jegomość.A wszystko… Czytaj dalej →

Oni

…Był w zamkniętym, cichym pokoju wieczór zimowy, długi, gdy ta dawna znajoma moja, z twarzą na światło lampy obróconą, z wnętrza głębokiej zadumy mówiła: — Pytanie twoje o moje wspomnienia, prośby twoje, abym swoje wspomnienia twojej pamięci powierzyła, przenoszą „duszę… Czytaj dalej →

Ogniwa

Zaledwie śnieg okrywający dachy i ulice szarzeć zaczął we wczesnym zmroku zimowym, okna dużego i ozdobnego domu zajaśniały rzęsistym światłem. Na ich tle złotym zarysowały się bogate festony firanek, wysmukłe postumenty lamp, grupy roślin i niestałe cienie postaci ludzkich. Gdy… Czytaj dalej →

Zwolon – Do czytelnika

Ani myśl tej fantazyi, ani pojedyncze charaktery i nazwy ich i dzieła, niemają na celu nic takiego, aby mogło dotyczeć osobistości czyjejkolwiek. Zastrzedz to jednak za powinność dla tego sobie uważamy, ażeby tem prawdziwiej wedle myśli pisarza zrozumiane być mogło… Czytaj dalej →

Oficer

W pewien wieczór zimowy, długi i samotny, rzekła do mnie dawna bliska znajoma moja: — Dobrze; życzenie twoje spełnię. Opowiadać ci będę o tych dziejach dawnych, widzianych, słyszanych, odczutych, przeżytych, na dnie pamięci i na dnie serca wiecznie żyjących. Strumień… Czytaj dalej →

Tajemnica lorda Singelworth – II

— To jest tak dalece trywialne! — mówił dziś przy właśnie że opuszczonym długim stole w hotelu Lwa — białego hrabia Antonio della Brenta — to tak trywialnym jest, że zaledwo w brukowej improwizacji naszego lubego di Bona Grazia ujść… Czytaj dalej →

Obrazek z lat głodowych

Posłuchajcie, piękni panowie i panie, opowiem wam króciuchną powiastkę. Z błyszczących wyżyn waszych czy spojrzeliście kiedykolwiek w dół, nisko, w głąb owych warstw społeczności, które ciemne, nędzne, z piękna odarte pracują ciężko? Czyście widzieli, jakie cierpienia nurtują na tych dnach… Czytaj dalej →

Tajemnica lorda Singelworth – I

Czy rzeczywiście były jakie ziemie Singelworth we ważności baronii nadane przodkowi w linii prostej męża, o którym te moje spomnienie zapisuję? I czy przeto ceremoniał ekscelencji lub lorda tytuł były komu ze Singelworthów na potomność przyznane? Czy zatem, gdy takowy… Czytaj dalej →

O Żydach i kwestii żydowskiej

[…] Zapytujesz pan o myśli, które powstały we mnie, gdy do cichego kąta mego wichry grudniowe przyniosły wieści o burzy warszawskiej. Szumiały one, szlochały, jęczały i przez długie, bezsenne noce obrazami krzywd i występków ludzkich ciemność nocną czyniły mi krwawą.… Czytaj dalej →

Stygmat

Podobno, że z zadań czynności człowieka najniewinniejszym i najpiękniejszym, a pewno, że najciekawszym w znaczeniu swoim, jest zadanie te: żeby pójść zobaczyć się z kim — lub od-zobaczyć się — z robić wizytę. Kapłaństwo w tym jest człowieczeństwu przyrodzone i… Czytaj dalej →