O morze wieków! Na każdej twej fali…

O morze wieków! Na każdej twej fali Igraszką wodom i wichrom się tyra. Cielsko mocarstwa lub trup bohatyra – I wciąż nad tobą gromu sąd się pali, I wciąż nad tobą sklep niebios się czerni – Tylko na chmurach onych,… Czytaj dalej

O biedna, czegóż ja mam życzyć tobie…

O biedna, czegóż ja mam życzyć tobie,Co wzbudzić w potęg czarnoksięskim kole,By świeżość wiosny w posępnej żałobieNie marła jeszcze na twym drogim czole? Jak odbić czasu niewstrzymane fale,Które pląsają koło twego czoła,Aż wreszcie z chwały i szczęścia aniołaZostaną tylko nędzne… Czytaj dalej

Jeśli mi kiedy przewodniczyć miały…

Jeśli mi kiedy przewodniczyć miałyNa drodze ziemskej szczęście albo chwała,Zrzekam się szczęścia i nie chcę tej chwały,Byś tylko dłużej piękną mi została. Za każdy uśmiech, co na twojej twarzyZostawi, mdlejąc, drobny ślad radości,Los niech mi w zamian długi smutek zdarzy,Niech… Czytaj dalej

Do…

Czy pomnisz jeszcze na dożów kanale Gondolę moją w weneckiej żałobie? Czy pomnisz, jakem ja wiosłował tobie, Patrząc na ciebie, patrzącą na fale? Pod „Mostem Westchnień” i moje westchnienia Słyszane były. Krew moja płynęła Blisko krwią ofiar zlanego więzienia, Lecz… Czytaj dalej

Do kobiety

Choć serca znęcisz skrawych ócz kryształem Lub je podeptasz czczej myśli suchością, Nie będziesz jeszcze żywym ideałem, Nie będziesz jeszcze niewieścią pięknością. Skromność bez wiedzy lub bezwstydne lice Równie się dzisiaj na mało przydały, Nie być – lecz wyrość musisz… Czytaj dalej

Do Beatr…

Darmo świat ziemski pląsem mnie otoczy,Motylim skrzydłem chce udać anioła,Pcha kwiaty w ręce, ciska iskry w oczy –On wiary mojej przetworzyć nie zdoła. Przebyłem drogę szczęścia i cierpieniaI nią doszedłem do tych ducha włości,Gdzie się ideał serca już nie zmienia,Bo… Czytaj dalej

Bóg mi odmówił tej anielskiej miary…

Bóg mi odmówił tej anielskiej miary,Bez której ludziom nie zda się poeta;Gdybym ją posiadł, świat ubrałbym w czary,A że jej nie mam, jestem wierszokleta. Ach, w sercu moim są niebiańskie dźwięki,Lecz nim ust dojdą, łamią się na dwoje;Ludzie usłyszą tylko… Czytaj dalej

Hrabina Cosel

TOM PIERWSZY Rozdział I Na królewskim zamku w stolicy saskiej jakby wszystko wymarło: cicho było, ponuro i smutno. Noc była jesienna, ale w końcu sierpnia zaledwie gdzieniegdzie liść żółknie na drzewach i rzadko wieją wiatry chłodne, dni bywają weselsze jeszcze,… Czytaj dalej

Przygody Sindbada Żeglarza – Zakończenie

Załoga okrętowa składała się z rozmaitych osób. Uwagę naszą zwróciła pewna piękna dziewczyna oraz pewna wiekowa już, ale bardzo miła jejmość. Dziewczyna okazała się córką jednego ze sławnych podróżników, zaś jejmość — wdową po kupcu perskim. Dziewczynie było na imię… Czytaj dalej

Przygody Sindbada Żeglarza – Przygoda siódma

Wróciłem do Bagdadu nie bez przykrego poczucia samotności. Zazwyczaj widok wuja Tarabuka po długiej niebytności w domu sprawiał mi przyjemność. Od czasu jednak gdy wuj Tarabuk odmienił swą postać pod wpływem i namową Chińczyka, nie mogłem już na jego widok… Czytaj dalej