Kubek

Z jednego kubka ty i ja Piliśmy onej chwili: Lecz że nam w wodę padła łza, Więc kubek my rozbili. I poszli w świat, i poszli w dal, Osobną każde drogą, Ani nam szczątków onych żal, Co zrosnąć się nie… Czytaj dalej

Który ma złoty klucz…

Który ma złoty klucz od jasnej zorzy, Który zawiera, a nikt nie otwiera, Który otwiera, a nikt nie zawiera, Wrota jutrzenki nad światem roztworzy, I spyta: Którzyż są przed drzwiami memi? Skąd przyszli? W jakie obleczeni zbroje? Sąż to setniki… Czytaj dalej

Kto na wieczne

Kto na wieczne wszedł rozłogi,Kogo światłość zórz przenika,Ten nie będzie pytał drogiU ziemskiego przewodnika. I nie będzie pytał drogiU Aniołów, Serafinów,Ale wejdzie w Ojca progi,Jako jeden z bożych synów.

Kto na grobie…

Kto na grobie stanął głazem,Choćby w cudny kształt zaklęty,Ten się w proch rozsypie, razemZ złożonemi w ziemi szczęty. Czas go zetrze w pyły sine.Posąg żalu, z niemą twarzą,Zwiększy tylko tę ruinę,Której kruki gospodarzą. Lecz kto dębem wrósł w mogiłę,Stanął brzozą… Czytaj dalej

Kto krzywdę płodzi…

Kto krzywdę płodzi, niech jeszcze ją płodzi,A który płacze, ten jeszcze niech płacze.Noc sie przesila i dzień już przychodzi:— Obaczę! Kto ucisk mnoży, niech jeszcze go mnoży,A który milczy, niech chowa swą ciszę.Rychło się błękit nad światem otworzy —— Usłyszę!… Czytaj dalej

Kto dla siebie pracuje…

Kto dla siebie pracuje, ten siły utraca. Rąk jego, jego ramion znikoma jest praca, A wicher czasu, lecąc szeroko po świecie, Przędzę ową pajęczą uniesie — i zmiecie. Kto dla braci pracuje, ma moc za miljony, Rośnie w siłę, jak… Czytaj dalej

Ksawery

Nie mogę powiedzieć, żeby był idiotą, ale zawsze mniej znacznie miał rozumu, niż go ludzie na wsi miewać zwykli. Co większa, rozum ten był całkiem innego gatunku. Może gorszego, może lepszego, trudno to powiedzieć, to pewna, że nie miał z… Czytaj dalej

Krysta

Porwała się z wysoko usłanych poduszek i na łóżku siadła. — Jezu… Jezu… — zaszeptała niskim, dyszącym gorączką głosem. — Co się to porobiło?… Co się to stało?… Zgarnęła rozrzuconą koszulę na piersi i wodziła po izbie niespokojnymi, szeroko otwartymi… Czytaj dalej

Kraków

Hej! puszczę ja oczy daleko od siebie! Niech lecą, polecą, jak ptaki po niebie, Aż do tej krainy, Gdzie pada zmierzch siny Od Karpat — ku starej kolebie! Tam Kraków siadł cichy, w głębokiej zadumie, Kto spojrzy — zapłacze —… Czytaj dalej

Kołysz mi się, kołysz…

„Kołysz mi się, kołysz, Kołysko lipowa!…” Niechaj cię, Jasieńku, Pan Jezus zachowa! Zachowa cię roczek, Zachowa cię drugi… A potem cię wezmą Do dworskiej posługi. „Kołysz mi się, kołysz, Kołysko pleciona…” Póki nic wysnuję Niteczki z wrzeciona… Wysnuję ją długą… Czytaj dalej