Na utratne
Na przykrej skale, gdzie nikt nie dochodzi, Zielone dzrzewo słodkie figi rodzi, Których z wronami krucy zażywają, Ludzie żadnego pożytku nie mają; Takżeć nie wiem, z kim wszytko drudzy zjedzą, A ludzie godni gdzieś na stonie siedzą.
Na przykrej skale, gdzie nikt nie dochodzi, Zielone dzrzewo słodkie figi rodzi, Których z wronami krucy zażywają, Ludzie żadnego pożytku nie mają; Takżeć nie wiem, z kim wszytko drudzy zjedzą, A ludzie godni gdzieś na stonie siedzą.
Pamięć myślistwa twego, Pietrze ucieszony, Stoję tu, słup kamienny, twardo usadzony. Przy grobie masz naczynie wszytko postawione: Koń, strzały, psy, potyczy, sieci rozciągnione. Wszytko, biada mnie, kamień; a źwierz tuż bezpieczny Ociera się imo cię, a ty sen spisz wieczny.
Z sercem się rozśmiał Jędrzeja słuchając, Kiedy do domu przyszedł narzekając „A kat jej prosi, by się ku mnie miała, Teraz się, małpa, z podchłopia wyrwała.”
MEMU MIŁOŚCIWEMU PANU, JEGO MŚCI PANU, PANU JANOWI ZAMOYSKIEMU Z ZAMOŚCIA, PODKANCLERZEMU KORONNEMU ETC., ETC. SŁUŻBY SWE W ŁASKĘ W. M. MEGO MIŁOŚCIWEGO PANA ZALECAM Wczora dopiero oddano mi obadwa listy za raz, któreś W. M. do mnie około tej… Czytaj dalej
Ja chcę śpiewać krwawe boje, Łuki, strzały, miecze, zbroje; Moja lutnia – Kupidyna, Pięknej Afrodyty syna. Jużem był porwał bardony I nawiązał nowe strony; Jużem śpiewał Meryjona I prędkiego Sarpedona; Lutnia swym zwyczajem g’woli O miłości śpiewać woli. Bóg was… Czytaj dalej
Od morza jesteśmy, od morza!O Baltio, czas szpady swe wznieśćNa źródła wspaniałej potęgi,Na morza polskiego cześć!Od morza jesteśmy, od morza,Od szumnych bałtyckich wód, Z świeżości ich siłę swą czerpieNasz polski, odwieczny ród. Od morza jesteśmy, od morza,Od najcudniejszego z mórz:Wyrósłszy… Czytaj dalej
Gdy idę tak, nie wiem, dlaczego Pod skwarem czerwcowym nieba, Wydaje mi się niekiedy, Że mi spoczynku potrzeba. Pragnąłbym usiąść przy zdroju, Wody zaczerpnąć rękoma I skroń ostudzić płonącą Od drogi, co taka jest stroma. Pragnąłbym zgasić pragnienie, Które tak… Czytaj dalej
Wierzbo, ty wierzbo stara, Od tylu znam cię lat! Cóż z ciebie zostało? Nic! mara — Sen mara, tak mówią, Bóg wiara — Co mi przesłania świat. Zeszłego jeszcze roku — Gdzież mi z tem bolem iść?! — Starczyło, widocznie,… Czytaj dalej
Zali naprawdę już wiosna Jawi się stopy lekkiemi Na ziemi twardej od mrozu, Na śniegiem pokrytej ziemi? Zali naprawdę nie myli Wlepione w przestrzeń oko? Szeroko-li świat ten ogarnia, Wnika-li w niego głęboko? Zali naprawdę mu wierzyć, Iż coś nie… Czytaj dalej
Prucie, w którego przeźroczystej wodzieBiałe umywa nogi Pokucianka!Pożal się Boże, już po twej swobodzie,Po twych rozrywkach w wieczór od poranka.Ja siadszy nad twoim brzegiem,Patrzyłem z rozkoszą duszy,Jak czasem ślicznym szeregiemPań twoich tabor się ruszy. Te często w jedną zebrane gromadę,Przy… Czytaj dalej