W szerokim, pustym polu…

W szerokim, pustym polu, Na uroszonej ziemi, Tam dusza moja klęczy Z skrzydłami złożonemi… Dokoła martwa głusza I smętność ugorowa, A dusza moja klęczy, Żarliwe szepcąc słowa… Dokoła niebo chmurne, Skróś pustki mrok się wije, A dusza moja klęczy I… Czytaj dalej →

Wierzba.

Kocanki, kocanki, Gałązka wierzbowa! Rozwinęła nam się Ta palma kwietniowa. Rozwinęła nam się Nad tą bystrą wodą, Zapachniała wiosną, Kwietniową pogodą!

Zaszumiał las, zaszumiał las…

Zaszumiał las, zaszumiał lasOd płaczu mojej pieśni…Po szczytach drzew ruszył się śpiew,Ptaszkowie łkają leśni… Zakipiał zdrój, zakipiał zdrójOd tęsknot moich żaru,I sine mgły, i srebrne łzyRozbłysły w cieniach jaru… Zerwał się wiatr, zerwał się wiatr,Echem mych skarg zbudzony.I poniósł szum… Czytaj dalej →

Śpijcie!

Śpijcie! Na grobach waszych żaden anioł jeszczeW słonecznej zbroiZ hasłem, co w próchnach kości budzi życia dreszcze,I mogiłami wstrząsa, jak wiosenne deszcze,Nie stoi. Śpijcie! Ten Galilejczyk, co wskrzesza ŁazarzeŚciągnięciem ręki,Jeszcze się trumnom waszym otwierać nie każe,Jeszcze się na wiekowe nie… Czytaj dalej →

Człowiek boże igrzysko

Nie rzekł jako żyw żaden więtszej prawdy z wieka, Jako kto nazwał bożym igrzyskiem człowieka. Bo co kiedy tak mądrze człowiek począł sobie, Żeby się Bóg nie musiał jego śmiać osobie? On, Boga nie widziawszy, taką dumę w głowie Uprządł… Czytaj dalej →

Do Jana (Księgi Pierwsze)

Radzę, janie, daj pokój przedsięwzięciu swemu, Bo bądź krótko, bądź długo, przedsię przydzie k’temu, Że się człowiek obaczy, a co mu dziś miło, To mu będzie za czasem wstyd w oczu mnożyło. Tę rozkosz, którą teraz tak drogo szacujesz, Puścisz… Czytaj dalej →

Do Stanisława (Księgi Pierwsze)

Co mi Sybilla prorokuje ninie? „Źle trzem – powiada – o jednej pierzynie.” Znać, Stanisławie, że się ta pieśń była Mym towarzyszom dobrze w głowę wbiła. Bom ja sam jeden został z tej drużyny, Co pociągali na się tej pierzyny.… Czytaj dalej →

Do dziewki II (Księgi Trzecie)

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa, Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją, Że pospolicie sadzą przy róży liliją. Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa, Serceć jeszcze niestare, chocia broda siwa; Choć u… Czytaj dalej →