Zaszumiał las, zaszumiał las…

Zaszumiał las, zaszumiał lasOd płaczu mojej pieśni…Po szczytach drzew ruszył się śpiew,Ptaszkowie łkają leśni… Zakipiał zdrój, zakipiał zdrójOd tęsknot moich żaru,I sine mgły, i srebrne łzyRozbłysły w cieniach jaru… Zerwał się wiatr, zerwał się wiatr,Echem mych skarg zbudzony.I poniósł szum… Czytaj dalej →

Śpijcie!

Śpijcie! Na grobach waszych żaden anioł jeszczeW słonecznej zbroiZ hasłem, co w próchnach kości budzi życia dreszcze,I mogiłami wstrząsa, jak wiosenne deszcze,Nie stoi. Śpijcie! Ten Galilejczyk, co wskrzesza ŁazarzeŚciągnięciem ręki,Jeszcze się trumnom waszym otwierać nie każe,Jeszcze się na wiekowe nie… Czytaj dalej →

Człowiek boże igrzysko

Nie rzekł jako żyw żaden więtszej prawdy z wieka, Jako kto nazwał bożym igrzyskiem człowieka. Bo co kiedy tak mądrze człowiek począł sobie, Żeby się Bóg nie musiał jego śmiać osobie? On, Boga nie widziawszy, taką dumę w głowie Uprządł… Czytaj dalej →

Do Jana (Księgi Pierwsze)

Radzę, janie, daj pokój przedsięwzięciu swemu, Bo bądź krótko, bądź długo, przedsię przydzie k’temu, Że się człowiek obaczy, a co mu dziś miło, To mu będzie za czasem wstyd w oczu mnożyło. Tę rozkosz, którą teraz tak drogo szacujesz, Puścisz… Czytaj dalej →

Do Stanisława (Księgi Pierwsze)

Co mi Sybilla prorokuje ninie? „Źle trzem – powiada – o jednej pierzynie.” Znać, Stanisławie, że się ta pieśń była Mym towarzyszom dobrze w głowę wbiła. Bom ja sam jeden został z tej drużyny, Co pociągali na się tej pierzyny.… Czytaj dalej →

Do dziewki II (Księgi Trzecie)

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa, Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją, Że pospolicie sadzą przy róży liliją. Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa, Serceć jeszcze niestare, chocia broda siwa; Choć u… Czytaj dalej →

Do kogoś

Już to, jako to kiedyś zdrów, a pijesz do mnie, Podobnoć i ja mogę podpić sobie skromnie. Ale kiedy ty puszczasz krew, czemu ja piję? A nie obeszło mię to, ażem nalał szyję.