Z głazu na głaz…

Z głazu na głaz, stanęłam na wiązaniu kruchem, Co dzień od nocy dzieli i od śmierci życie, Nad ogromnym spienionej przepaści wybuchem… Pode mną huk i mrocznych skrzydeł nocy bicie. Przez mchowych gobelinów wilgotne poszycie Otchłań warczy i wstrząsa jak… Czytaj dalej

Zapłonęła…

Zapłonęła, zagorzałaJutrzenka na niebie;Wschodzi słonko, wschodzi złote,Ale nie dla ciebie… W pole, w pole, po padoleBuja sokół siwy…Kiedyż tobie wzejdzie zorza,Kraju nieszczęśliwy! Wschodzi słonko, złote słonko,Kalinowa zorza,A nad tobą nocka czarnaOd morza — do morza.

Śpiewaj, słowiczku…

Śpiewaj, słowiczku, śpiewaj, Dopóki słońce świeci, Póki nie zrzuci gniazda Wichrowy dech zamieci! I ja też miałem gniazdo W czarownym wiosny kraju, I jam żył pieśnią szczęścia, I jam był ptakiem maju… I przyszedł wiatr burzliwy, I stargał gniazdo moje,… Czytaj dalej

Chiron

Ale ani Cefeów naród utrapionyBędzie leżał na stronie zgoła niewspomniony,Bo i ci za krewnością wzięci są do niebaCefea w tyle patrzać Cynozury trzeba,Ręce ma rozciągnione, a sam na swym krokuStoi od Cynozury pośledniego skoku.

Do Jakuba

Że krótkie fraszki czynię, to, Jakubie, winisz? Krótsze twoje nierówno, bo ich ty nie czynisz.

Do St. Wapowskiego

Nie przez pochlebstwo ani złote dary, Jako te lata zwykły teraźniejsze, Ale przez cnotę na mieśce ważniejsze, Godzisz, Wapowski, jako zwyczaj stary. Szczęśliwe czasy, kiedy giermak szary Był tak poćciwy jako ty dzisiejsze Jedwabne bramy co raz kosztowniejsze; Wprawdzieć nie… Czytaj dalej

Do dziewki (Księgi Wtóre)

Daj, czegoć nie ubędzie, byś nawięcej dała; Daj, czego próżno dawać potym będziesz chciała, Kiedyć zmarski twarz zorzą, a gładkie źwierciadło Okaże to na oko, że cię siła spadło. Już tam służyć nie będą te pieszczone słowa: „Stachniczku, duszo moja”!… Czytaj dalej

Do kaznodzieje

Za twym długim kazaniem, księże kaznodzieja, Gody chciał mieć gospodarz, ale go nadzieja Omyliła, bo obiad nie chciał pojąć żony; Owa wieczerza przedsię i obiad zjedzony.

Do tegoż

Albo z nas szydzisz, albo sam wiłujesz, Kota się boisz, a kotkę miłujesz. Więc kota nie chcesz, a chcesz ciągnąć kotkę, Wierę cię ludzie będą mieć za plotkę.