Mówię z sobą…
Mówię z sobą, z drugimi plączę się w rozmowie, Serce bije gwałtownie, oddechem nie władnę, Iskry czuję w źrenicach, a na twarzy bladnę; Niejeden z obcych głośno pyta o me zdrowie Albo o mym rozumie cóś na ucho powie. Tak… Czytaj dalej
Mówię z sobą, z drugimi plączę się w rozmowie, Serce bije gwałtownie, oddechem nie władnę, Iskry czuję w źrenicach, a na twarzy bladnę; Niejeden z obcych głośno pyta o me zdrowie Albo o mym rozumie cóś na ucho powie. Tak… Czytaj dalej
Ledwie wnijdę, słów kilka przemówię z nią samą: Jużci dzwonek przerażą, wpada galonowy, Za nim wizyta, za nią ukłony, rozmowy, Ledwie wizyta z bramy, już druga za bramą. Gdybym mógł, progi wilczą otoczyłbym jamą, Stawiłbym lisie pastki, kolczate okowy, A… Czytaj dalej
Pierwsze ruchy wojenne zajazdu – Wyprawa Protazego – Robak z panem Sędzią radzą o rzeczy publicznej – Dalszy ciąg wyprawy Protazego, bezskutecznej – Ustęp o konopiach – Zaścianek szlachecki Dobrzyn – Opisanie domostwa i osoby Maćka Dobrzyńskiego. Nieznacznie z wilgotnego… Czytaj dalej
Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie,O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie. Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznaniaStał się dla nich przymusem do nagłego rozstania. Nie widzieli się długo z czyjeś woli i winy,A… Czytaj dalej
W znoju słońca mozolnie razem z ciszą dzwoniRozgrzanych płotów chróst.Pocałunek sam siebie składa mi na skroni,Sam – bez pomocy ust… Z rozwalonej stodoły brzmi niebu przez szparyJaskółek płacz i śmiech, –Do pokoju, spłowiałe wzdymając kotary,Wrywa się wiosny dech! Boże, coś… Czytaj dalej
Szmer wioseł dwojga w gęstwinie fal, –I szmer – i słońce – i śpiew – i dal! Tak właśnie trzeba i tylko tak:Płynąć wbrew ziemi – niebu na wspak! Perły, korale skradzione dnuRzucać w głębinę własnego snu – I nasłuchiwać… Czytaj dalej
Takiej wiosny rzetelnej, jaką w swym powiecieWidział Jędrek Wysmółek — nikt nie widział w świecie! Poprzez okno karczemne łeb w bezmiar wyraziłI o mało się w durną mgłę nie przeobraził! Lecz umocnił się w karku i nieco przybladłszy,Łbem pochwiał dla… Czytaj dalej
Załoga okrętowa składała się z rozmaitych osób. Uwagę naszą zwróciła pewna piękna dziewczyna oraz pewna wiekowa już, ale bardzo miła jejmość. Dziewczyna okazała się córką jednego ze sławnych podróżników, zaś jejmość — wdową po kupcu perskim. Dziewczynie było na imię… Czytaj dalej
Do pieśni – do pieśni! Kto ją zacznie, kto jej dokończy? – Dajcie mi przeszłość zbrojną w stal, powiewną rycerskimi pióry. – Gotyckie wieże wywołam przed oczy wasze – rzucę cień katedr świętych na głowy wam. – Ale to nie… Czytaj dalej
ROZDZIAŁ DRUGI Nim dalszy proceder szkolnej edukacji mojej opiszę, niech mi się godzi zastanowić nad niektórymi okolicznościami, a osobliwie wewnętrzną naówczas umysłu mojego sytuacją. Przez siedm lat nie tak wychowania, jak pieszczot domowych byłem wolen nie tylko od nauki, ale… Czytaj dalej