Dwie gwiazdy

Ślepa matka kądziel przędzie,Kądziel przędzie, nici mota…— Wyjrzyj, wyjrzyj, synku miły,Przede progi, przede wrota. Wyjrzyj synku na wschód słońca,Czy nie świeci gwiazda owa,Szczero-modra owa gwiazda,Betlejemska — trzej-królowa. Na góreczkę wyleć pędem,Gdzie ta wierzba, ta pochyła,A prościutko patrzaj w niebo,Żeby mi… Czytaj dalej →

Fiołek

Kwiatku mój! ty mi jesteś mądrością dziejową, Gdy twa drobna łodyga wśród ciszy i cienia, Nie widząc nawet słońca Bożego nad głową, Nie słysząc nawet pieśni skowronka na niebie, Z silą niepowstrzymaną w ziemię się wkorzenia I nie wątpi o… Czytaj dalej →

Gra w lisa

Dzieci: Lisku! Lisku! Gdzieś to hasał?Lis: Gąskim, panie, w polu pasał.Pasałem je w polu,Pasałem je w boru,Oddałem je wszystkiePani do dworu.Dzieci: Lisku! Lisku! Kłamiesz, wasze!Zjadłeś wszystkie gąski nasze.A teraz uciekaj.Dalej do jamy!Bo jak cię złapiemy,To pieprzu damy!

Ile dnia…

Ile dnia, ziemio, tyle ci i nocy,Ile twej męki, tyle ci i siły,Ile hańbiących jarzem – tyle mocy,Iżby je złamać, jak łańcuch przegniły. Ile nadziei — tyle i rozpaczy,Ile pociechy — tyle smętnych godzin,I tyle śmierci, ile jest narodzin,I tylu… Czytaj dalej →

Jakton

Nie zawsze tak się nazywał. Duży, mały w miasteczku pamięta, że dawniej wołano na niego Lejba Rabinowicz. Tego jednak dawnego nazwiska swojego nie nosił z tak wysoko podniesioną głową, jak dziś nosi swoje przezwanie. Czy skrzynka ze szkłem, którą cały… Czytaj dalej →

Już wróciły…

Już wróciły te żurawie,Co na wyraj poszły ze mną…Śnię po nocach, śnię na jawie,Ale zawsze nadaremno! Cud po cudzie w oczy bijePrzesłonecznie, przebogato…Przecież nic mi nie zakryjeCiebie, pole — ciebie, chato! Chodzę, patrzę na te dziwy,Co nie moje, co nie… Czytaj dalej →

Kubek

Z jednego kubka ty i ja Piliśmy onej chwili: Lecz że nam w wodę padła łza, Więc kubek my rozbili. I poszli w świat, i poszli w dal, Osobną każde drogą, Ani nam szczątków onych żal, Co zrosnąć się nie… Czytaj dalej →

Memu miastu

Wychowałeś ty mnie, grodzie,Na swym chlebie, na swej wodzie,Na tym chlebie z piołunami,Na tej wodzie z memi łzami. Wychowałeś ty mnie twardo,Z myślą smętną, z duszą hardą,Z żarem w piersi, z łzą w źrenicy,Na zadumie, na tęsknicy. Nie słowika wykarmiłyMiody… Czytaj dalej →

Na Kujawach

Na Kujawach rżną skrzypice: Skoczę w tanek, dziewczę chwycę, Chwycę dziewczę spoza stoła, Wykręcę je dookoła. Dokoluśka widno z nieba, Dokoluśka bochen chleba, Dokoluśka talar biały, Dokoluśka — świat je cały! Niech ta w podłuż tańczą pany Z izby za… Czytaj dalej →

Na obczyźnie

Taką mi wioskę wymaluj w dolinie, Od zbóż wesołą, a od jodeł smutną… Niechaj się cala chowa w jarzębinie, Niech na jej łąkach siwe leży płótno, Niech przez staw ciche rzucają się tęcze, Rozbite skrzelką, co tryska z wód głębi,… Czytaj dalej →