Gwiazdy

Tej nocy niebo w dreszczach od gwiazd mrugawicyKołysało swój bezmiar w sąsiednie bezmiary,To w próżnię swe radosne unosząc pożary,To zbliżając je znowu ku mojej źrenicy. Patrzę, niby przez nagły w mej ślepocie wyłom,A światy roziskrzone — zaledwo na mgnienieOdsłaniają mym… Czytaj dalej

Po ciemku

Wiedzą ciała, do kogo należą,Gdy po ciemku obok siebie leżą!Warga — wardze, a dłoń dłoni sprzyja —Noc nad nimi niechętnie przemija.Świat się trwali, ale tak niepewnie!…Drzewa szumią, ale pozadrzewnie!…A nad borem, nad dalekim boremBóg porusza wichrem i przestworem.I powiada wicher… Czytaj dalej

W malinowym chruśniaku

* * * W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiemZapodziani po głowy, przez długie godzinyZrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem. Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się… Czytaj dalej

Śmiercie

Chodzą Śmiercie po słonecznej stronie,Trzymający się wzajem za dłonie. Którą z naszej wybierzesz gromady,By w cmentarne uprowadzić sady? Nie chciał pierwszej, że nazbyt miniasta,Grób, gdy hardy, pokrzywą porasta. Nie chciał drugiej, że nadmiernie złota,Nie zna ciszy, kto się tak migota.… Czytaj dalej

O biedna, czegóż ja mam życzyć tobie…

O biedna, czegóż ja mam życzyć tobie,Co wzbudzić w potęg czarnoksięskim kole,By świeżość wiosny w posępnej żałobieNie marła jeszcze na twym drogim czole? Jak odbić czasu niewstrzymane fale,Które pląsają koło twego czoła,Aż wreszcie z chwały i szczęścia aniołaZostaną tylko nędzne… Czytaj dalej

Gracz

Słusznie niżnik czerwienny, a kinal z nazwiska,Uczczony matedorstwem. Jemu kart igrzyskaWinniśmy, a walecznym dumne bohatyrem,Wyszły na świat szulery pod wodzem Lahirem.Tak się zwał ten, co pierwszy dla zabawnej współkiPod różnymi barwami zebrał cztery pułkiI każąc się bić lalkom, głupiego gdy… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – I – Rozdział 9

ROZDZIAŁ DZIEWIĄTY Wkrótce po tej konwersacji odebrałem wiadomość o śmierci matki mojej. Mimo naturalną z przyszłej swobody satysfakcją uczułem żal prawdziwy z tej straty. Uśmierzył się z czasem, a natychmiast snuć się w imaginacji poczęły rozmaite projekta. Podróż do cudzych… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – II – Rozdział 9

ROZDZIAŁ DZIEWIĄTY Mając iść w dość daleką podróż wziął mnie Xaoo z sobą. Pierwszy raz natenczas zdarzyło mi się widzieć kraj ten, dość rozległy; i gdym się pytał, jaka jego obszerność, odpowiedział, iż idąc prosto aż do drugiego brzegu od… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – III – Rozdział 8

ROZDZIAŁ ÓSMY Spadła z oczu moich zasłona, gdym usłyszał tym sposobem mówiącego kapitana. Nie mogłem tego podąć, jak się mógł zgodzić z powierzchownością udatną i kształtną umysł sędziwy. Podziękowawszy mu przeto za wielce zbawienną przestrogę, odkryłem przyczynę podziwienia, że pod… Czytaj dalej

A dajcież mi…

A dajcież mi moją wolę, A puśćcież mnie w szczere pole, W szczere pole, w łąkę świeżą, Gdzie pokosy w rosach leżą… A puśćcież mnie pod próg chaty, Gdzie to wiosną kwitną kwiaty, Gdzie to miesiąc w cichym sadzie Na… Czytaj dalej