Jeżeli nie masz szczytów…

…Jeżeli nie masz szczytów w własnej duszy,Nie spojrzysz nigdy górnie na świat boży…Jeślić brak siły, która duchy kruszy,Świat się przed tobą nigdy nie otworzy… Jeśli nie bije w tobie wieczna fala,Ocean czasów nie poniesie ciebie…Jeślić brak iskry, co słońca rozpala,Żadna… Czytaj dalej →

Który ma złoty klucz…

Który ma złoty klucz od jasnej zorzy, Który zawiera, a nikt nie otwiera, Który otwiera, a nikt nie zawiera, Wrota jutrzenki nad światem roztworzy, I spyta: Którzyż są przed drzwiami memi? Skąd przyszli? W jakie obleczeni zbroje? Sąż to setniki… Czytaj dalej →

Mały trębacz

Moja trąbka ślicznie gra: Ratata! Ratata!… Dziwuje się owca siwa, Kto tak wdzięcznie jej przygrywa, Dziwują się żółte bąki, Kto tak cudnie gra wśród łąki. Chwieje wietrzyk bujną trawą, Niesie piosnkę w lewo, w prawo, Aż gdzieś w dali echo… Czytaj dalej →

Na Janikulum I

I Jeślibym kiedy spotkać miała ducha, Co wichrem lata przez ziemi obszary, Niechaj mnie jego pęd i zawierucha Poniesie jeszcze przed klasztor ten stary, Wzgórzem nad Romą klęczącym podparty, Gdzie zadumane róże czynią warty. Tam białe mury, ech pełne i… Czytaj dalej →

Na nieśmiertelnym…

Na nieśmiertelnym żywota polu Mało jest jeszcze łez rosy, I jeszcze lemiesz głęboki bolu Skib nie odwrócił w niebiosy. Jeszcze nie przeszedł krój przez zagony, Jeszcze nie dobył spod ziemi Rodzajnej ziemi, co wyda plony, Zaszumi kłosy złotemi.

Nasza chata

A kiedy patrzę na dach słomiany, Jak w przedwieczornej łunie się pali, Na te omszałe, żywiczne ściany Pod jarzębiną, pełną korali, Kiedy nad dachem bocian klekota, A bór gdzieś szumi, a łąka rosi; Gdy z starej lipy pszczółeczka złota, Jak… Czytaj dalej →

Noc

Na tym kawałku ziemi Bóg położył dłonieI odjął — i stanęła tu piękność w osłonieDziwnego majestatu. Smereki zieloneZaplotły jej na skroni szmaragdów koronę,A kszi-aily jej przepyszne rzeźbionego ciałaNiby grecka draperia mgła lekka owiała.U spodu szaty, jako taśma zlotem szyta.Mienią się… Czytaj dalej →

Oj, szumi pole…

Oj, szumi pole, szumi,Aż głos idzie wokoło…A któż tam wyrozumie,Czy smutno — czy wesoło… Spojrzysz na zagon żyta,Gdzie kłos się złotem żarzy,To serce ci rozkwitaI ogień bije w twarzy… I słyszysz jakby granieI pleśnie a skowronki…Coś niby zmartwychwstanie,Coś niby kośba… Czytaj dalej →

Pod nową zorzą

1900 r. . . . . . . . . . . . . . Więc my stanęli na wielkim rozstaju, Co wiek od wieku rozdziela i grodzi, Stoim i patrzym, a niebem, po skraju, Brzask już świetlisty jutrzenka rozwodzi,… Czytaj dalej →

Przed burzą

Toń ślepa. Taka była na początku świata, Zanim w nią uderzyła pierwsza strzała słońca. Barwy i światła znikły, wygasły do końca, U brzegu rozerwana piany brudnej szmata. Wicher nadciąga z dalą i mrokiem pomiata. Ostatni kształt, ostatnią fal linię roztrąca,… Czytaj dalej →