Rzeka
Za tą głębią, za tym brodem, Tam stanęła rzeka lodem; Ani szumi, ani płynie, Tylko duma w swej głębinie: Gdzie jej wiosna, Gdzie jej zorza? Gdzie jej droga Het, do morza? Oj, ty rzeko, oj, ty sina, Lody tobie nie… Czytaj dalej
Za tą głębią, za tym brodem, Tam stanęła rzeka lodem; Ani szumi, ani płynie, Tylko duma w swej głębinie: Gdzie jej wiosna, Gdzie jej zorza? Gdzie jej droga Het, do morza? Oj, ty rzeko, oj, ty sina, Lody tobie nie… Czytaj dalej
Czemu ta przepaść, która braci dzieli Na pokrzywdzonych i na krzywdzicieli, Tak jest bezbrzeżną jako oceany, A taką straszną jak rozwarte rany?… Czemu jej zrównać, zapełnić nie mogą Wybuchy pomsty swych ogniów pożogą? Czemu jest zawsze, jak rozpacz, bezdomna, A… Czytaj dalej
Do zwartych bram uderzcie szturmem, duchy! Niech pękną te, co dzierżą je, łańcuchy! Dość długo noc nad ziemią berło miała: Niech przyjdzie moc, niech przyjdzie słońca chwała! Niedoli kres gdzieś musi istnieć przecie, Lecz spoza łez nie widać go na… Czytaj dalej
– A wy, Mikołajko, nie pójdziecie to dziś na Zaduszki? – zapytałam stając w progu ogrodniczej izby, do połowy zawalonej świeżo wyciętą kapustą. W izbie szarzał już po kątach wczesny mrok listopadowy, surowa woń jarzyn i ogrodowizny napełniała jej wnętrze.… Czytaj dalej
Imię twoje nie było „wiosna” ani „róża”, Ani w łunach po niebie chodząca „kometa”, Ani pełna jasności błyskawicznej „burza”… Ale na pierwsze imię było ci: „kobieta” I nosiłaś je czystym jak gwiazdę na czole; A drugie: „siostra smutnych”, a trzecie:… Czytaj dalej
Młode gąseczki, młode, Zbrodziły modrą wodę, Zbrodziły modre stawy, Chcą teraz świeżej trawy. A te gąski siodłate Wyszczypały sałatę. Wyszczypały lebiodę. Poszły z krzykiem na wodę. A tu Kasia, niebożę, Ustrzec gąsek nie może. Jak się za nią puściły. Tak… Czytaj dalej
Duch gór, duch szczytów woła mnie, Głos jego mocny słyszę… — Pójdź w moje zmierzchy, w moje dnie, W moje rozwiane cisze! Pójdź w zamki, którem z mgieł i chmur Zbudował sam dla ciebie, I oprzyj końce mdlejących piór Na… Czytaj dalej
Jaskółeczka do nas wraca Z oddalonej drogi. Śpiewem wita wioskę miłą, Miłej chaty progi. Przez trzy morza, przez trzy góry Światem przeleciała, Przecież drogie gniazdko swoje Od razu poznała. Jakże poznać go nie miała, Nie trafić do niego, Kiedy je… Czytaj dalej
Pomiędzy czernią Helotów pijanąOd kijów rządcy i kwaśnego wina,Wiódł Glaukon swego najstarszego BynaW pogodne, ateńskie rano.I rzekł: „Patrz chłopcze na podlą tę zgraję,Jak znikczemniona i jaka obrzydła…Kopnąłbym nogą, lecz wstręt mi nie dajeDotykać takiego bydła”.A gdy to mówił, twarz jego… Czytaj dalej
Lalki moich dzieci dzieliły się na dwa wielkie obozy: Framużaków i Szkatulaków. Pierwsi dlatego tak się nazywali, że miejscem ich zamieszkania była framuga w stołowym pokoju, a raczej szafka w murze, na której górnych pólkach stały półmiski i talerze; drudzy… Czytaj dalej