Za pijanicami
Ziemia deszcz pije, żiemię drzewa piją, Z rzek morze, z morza wszytki gwiazdy żyją. Na nas nie wiem, co ludzie upatrzyli, Dziwno im, żesmy trochę się napili.
Ziemia deszcz pije, żiemię drzewa piją, Z rzek morze, z morza wszytki gwiazdy żyją. Na nas nie wiem, co ludzie upatrzyli, Dziwno im, żesmy trochę się napili.
Delfin nad Kozorożcem mniejszy w połowicy,W głowie ma przeciw sobie dwie a dwie źrzenicy.A to jest poczet znaków, które z jednej stronySłoneczny trop, a z drugiej duch nieuniesionyAkwilonów zamyka; drugich patrzaj potymMiędzy Austrem a między tymże znakiem złotym!
Janie, cierp’, jako możesz! Przyjdzie ta godzina, Że ludziom złym będzie swa zapłacona wina, A Bóg pomści niecnoty i fałesznej zdrady, Którąś odniósł za swą chęć świeżymi przykłady. Czyś ludzi nie znał? Czyś tak rozumiał, nieboże, Że czernie inszy owoc… Czytaj dalej
Na swe złeś mię upoił, mój dobry starosta, Bo czegoś snać nie wiedział, toć opowiem sprosta. Mnimasz ty, że ja tobie kłaniam się dlatego, Iżeś syn wojewody, nie wiem tam, jakiego. Albo że się masz dobrze, i złota na tobie… Czytaj dalej
Kto pija do północy, bracie Stanisławie, Jesli jest czas do niego, może się nieprawie Człowiek pytać; boby on swój wczas umiłował, Pewnie by się raniej kładł ani tak widłował.
A co wiedzieć, gdzie chodzisz, moja dziewko śliczna, A mnie tymczasem trapi teskność ustawiczna; Jakoby słońce zaszło, kiedy nie masz ciebie, A z tobą i w pół nocy zda się dzień na niebie.
Nie masz, o co stać, bych cię wpisał w swoje karty, Bo tam statku niewiele, a snać wszytko żarty, Ale możesz li wytrwać, gdy będą kpić z ciebie, Powiedz imię co rychlej, chcę cię mieć u siebie.
Nie są, wojewodo zacny, czasy po temu, Abych, czyniąc zwyczajowi dosyć dawnemu, Uszy twoje lutnią bawił albo pieśniami: Coś inszego człowiek musi mieć przed rękami, Widząc okiem, co się dzieje. Zewsząd powstają Srogie wiatry; zewsząd strachu ludziom dodają Chmury czarne,… Czytaj dalej
Płaczą cię starzy, płaczą cię i młodzi, Dwór wszytek w czerni prze cię, Kryski chodzi, Abowiem ludzkość i dworstwo przy tobie W jednymże za raz pochowano grobie.
Wszego dobrego Dawca i Szafarzu wieczny, Tobie ziemia, spalona przez ogień słoneczny, Modli się dżdża i smętne zioła pochylone, I nadzieja oraczów, zboża upragnione. Ściśni wilgotne chmury świętą ręką swoją, A ony suchą ziemię i drzewa napoją Ogniem zjęte; o,… Czytaj dalej