Do Jędrzeja II

Który mój nieprzyjaciel i człowiek tak srogi Trzymał cię po te czasy, Jędrzeju mój drogi, Kiedym ja nabarziej, smutny, potrzebował, Abyś mię był w mym ciężkim frasunku ratował? Serce mi bowiem żarły troski nieuspione, Jakie nie leda komu mogą być… Czytaj dalej →

Do Pawła II

Chciałem ci „pomagabóg” kilkakroć powiedzieć, Lecz kiedy czas do ciebie, trudno, Pawle, wiedzieć; O którym jesli jeszcze i dziś się nie dowiem, Com miał rzec: „pomagabóg”, toć „bógżegnaj” powiem.

Do Wojtka

Pytasz, nie teszno li mię tak samego siedzieć? Teszniej mię, Wojtku, z tobą, kiedyś to chciał wiedzieć.

Do gospodyniej

Ciebie zła lwica w ogromnej jaskini Nie urodziła, moja gospodyni, Ani swym mlekiem tygrys napawała; Gdzieżeś się wżdy tak sroga uchowała, Że nie chcesz baczyć na me powolności Ani mię wspomóc w mej wielkiej trudności? O którą samażeś mię przyprawiła,… Czytaj dalej →

Do przyjaciela I

Nie frasuj sobie, przyjacielu, głowy, Chociaś zawiedzon omylnymi słowy; Poczekaj jeszcze, a przypatrz się pilnie, Jesli prawdziwie czy mówię omylnie, Że białogłowy na to się ćwiczyły, Aby nas za nos, prostaki, wodziły. Ja nic nie twirdzę, ale mi ty powiesz,… Czytaj dalej →

Dziewosłąb

A ja zaś tak rozumiem, że do ożenienia Nie stanu wysokiego, nie dobrego mienia Nawet ani gładkości tam wam szukać trzeba Jako wstydu a cnoty, darów przednich z nieba. Bo acz to wszytko dobre i ma swe przysmaki, Ale z… Czytaj dalej →

Hydra

Hydra wielkie na niebie miejsce zastąpiła,Głowę swą straszliwą pod Rakiem położyła,Grzbiet pode Lwem się snuje, a koniec ogonaDziwnie urodzonego dosięga Chirona.Na grzbiecie Czasza stoi, Kruk w pośladek kłuje,Procyjon pod Bliźnięty jaśnie połyskuje.A to są wszystki znaki, które wedla siebieSwym porządkiem… Czytaj dalej →

Na Mateusza

„Mateusz wąsów” lepiej rzec; bo wielką kładziemy Rzecz pod małą, kiedy „wąs Mateuszów” mówiemy.

Na kogoś

Wyganiasz psa z piekarniej – ba, raczej sam wynijdź Bo tu jednak masz diabła u kucharek czynić.