Już ja nie ten

Lata moje ustąpiły,Nie wiodą już o mnie spory,Jak się dziewczęta kłóciłyZa czasów pięknej Lindory.Dzisiaj, podstarzały,Próżno dla kochankiI śpiewam dzień całyI przynoszę wianki.Schylam się już do wieczora;Już ja nie ten, co był wczora! Przedtym, gdy mi młodość służy,Każda mię ujmowac chciała,I… Czytaj dalej →

Pieśń poranna

Kiedy ranne wstają zorze,Tobie ziemia, Tobie morze.Tobie śpiewa żywioł wszelki,Bądź pochwalon, Boże wielki! A człowiek, który bez miary,Obsypany Twymi dary,Coś go stworzył i ocalił,A czemuż by Cię nie chwalił? Ledwie oczy przetrzeć zdołam,Wnet do mego Pana wołam,Do mego Boga na… Czytaj dalej →

Korydon smutny na śmierć Palmiry

Korydon dopadł pożądanej ciszy,W której go tylko zwierz lasowy słyszy,Tam flet o drzewo tłucze, z nóg się wali I tak się żali: „Już ja ginąć więcej nie będę na tobie,Moje Palmirę położywszy w grobie;Już z nią na chłodzie pod sosną… Czytaj dalej →

Pieśń przyjacielska przy kielichu

Niechaj kto wzdycha do zbytków,Jest coś droższego od złota;Nie żądam wielkich pożytków,Niech żyje przyjaźń i cnota! Tu myśli nasze mieszamyW napoju, który pijemy,Jednego człeka składamy,Bo jedną duszą żyjemy. To u mnie pierwsza przewaga,Kochać się, to pierwsza rada;Przyjaźnią wszystko się wzmaga,Niezgodą… Czytaj dalej →

Laura i Filon

Laura Już miesiąc zeszedł, psy się uśpiły, I coś tam klaszcze za borem. Pewnie mnie czeka mój Filon miły Pod umówionym jaworem. Nie będę sobie warkocz trefiła, Tylko włos zwiążę splątany; Bobym się bardziej jeszcze spóźniła, A mój tam tęskni… Czytaj dalej →

Pieśń wieczorna

Wszystkie nasze dzienne sprawyPrzyjm litośnie, Boże prawy!A gdy będziem zasypiali,Niech Cię nawet sen nasz chwali. Twoje oczy obróconeDzień i noc patrzą w tę stronę,Gdzie niedołężność człowiekaTwojego ratunku czeka. Odwracaj nocne przygody,Od wszelakiej broń nas szkody,Miej nas wiecznie w Twojej pieczy,Stróżu… Czytaj dalej →

Mazurek

Dobranoc, Jacenta,I wam, usta czyste,I słodkie oczęta,I piersi parzyste! Ja nie spać statecznieCałą noc gotowymBo któż śpi bezpieczniePrzy skarbie takowym? Wzięłaś mi sen całyOczu twych czarami,Nie będę, zuchwały,Żartował z oczami. Pójdęż ja do fary,Jak się na dzień zbierze,Na te twoje… Czytaj dalej →

Podczas pracy w polu

Boże, z Twoich rąk żyjemy,Choć na ziemi pracujemy!Z Ciebie plenność miewa rola,My zbieramy z Twego pola. Wszystko Cię, mój Boże, chwali!Aleśmy i to poznali,Że najmilszą Ci się zdałaPracującej ręki chwała. Co rządzisz ziemią i Niebem,Opatrz dzieci Twoje chlebem,Ty nam daj… Czytaj dalej →

Myśli jesienne do Xiążęcia Adama Czartoryskiego

Tobie, Xiążę nad pochwały,Pod ojczyzny twej brzemieniem,Twardem pracując ramieniem,Od zorze schodzi dzień cały.Ja w jesiennem próżnowaniuJak rozrywałem nić nudy,Daj czas krótkiemu czytaniuI wysokie przerwij trudy. Kiedy na górnej zodyjaku szaliSłońce tu waży jesień, a tam latoI poty, które rolnicy przelali,I… Czytaj dalej →

Podróż z Dubiecka na skałę

Z Dobiecka, gdzie Pan miejsca w dawnej swej dziedzinieStaropolską szczerością i cnotami słynie,Gdzie z nim żona przykładna pouczyła dziatki,Że jedne pełnią cnoty przed oczyma matki,Drugie, patrząc z pilnością na starszych przykłady,Myślą: „I my też kiedyś pójdziemy w ich ślady”,Z Dobiecka… Czytaj dalej →