Epitafium Janowi Kochanowskiemu, poecie polskiemu
Tu leży ten, kto leży, ale go z mogiły Nie sądź, gościu, raczej z cnót, które go zdobiły. On to kapłan Febowy, którego uczony Rym świadczy, że mu nie jest rówien znaleziony.
Tu leży ten, kto leży, ale go z mogiły Nie sądź, gościu, raczej z cnót, które go zdobiły. On to kapłan Febowy, którego uczony Rym świadczy, że mu nie jest rówien znaleziony.
Kotarzyszcza me drogie i wilejskie brody, Wy mnie teraz staniecie za bogate grody, Jeśli mi po mych trudach, po mych drogach częstych Zdarzy się odpoczywać w kniejach waszych gęstych. Tam już, da Bóg, obaczą me kochane progi Zawieszoną opończa, boty… Czytaj dalej
Świat – morze, człowiek – okręt od burzy niesiony, Przygody – skryte skały, szczęście – wiatr szalony. Gdzie styr umysł stateczny, gdzie sam rozum rządzi, Gdzie cnota Cynozura, takowy nie błądzi: To na dół, to do góry, to w bok… Czytaj dalej
Straszna burza morska bywa, Straszna woda, gdy rozléwa, Straszne pożogi ogniowe, Straszne powietrze morowe, Ciężka nędza niezleczona, Ale nad wszytko zła żona.
ak błogosławiony z błota, Jak złodziej rzeczon od złota, Jak szwiec od świece nazwany, Jak człowiek, człek malowany, Tak Jezuita z Jezusa, Strzeż się go, własna pokusa.
Bogaczu hardy, próżno śmiejesz się z nagiego: Nago wchodzim na ten świat, nago pójdziem z niego, Nagie sumnienie Bóg sam jako czyste lubi, Święta prawda nad wszytko nagością się chlubi, Nagi miesiąc i gwiazdy, i okrąg słoneczny, Nago wchodzi, wychodzi… Czytaj dalej
Jeśli nie masz miłości, cóż jest, co ja czuję? Jeśli miłość jest, co to przebóg takowego? Jeśli dobra, skąd skutku nabywa tak złego? Jeśli zła, czemu sobie mękę tak smakuję? Jeśli gorę sam chcęcy, skąd te łzy najduję? Jeśli rad… Czytaj dalej
Cicho, cicho, Kupidynie, Tu w tej zielonej krzewinie Lub pada, lub słońce wschodzi, Śliczna łani się przechodzi. Wej, trop świeży! Serce czuje, Że gdzieś pobliżu żyruje. Weźmi łuk i prętkie strzały: Ono, ono, zwierz zuchwały! Teraz strzelaj, Kupidynie, O ślepy… Czytaj dalej
Godzina za godziną niepojęcie chodzi: Był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi. Krótka rozprawa: jutro – coś dziś jest, nie będziesz, A żeś był, nieboszczyka imienia nabędziesz; Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt – żywot ludzki słynie. Słońce… Czytaj dalej
Dobra Włochowi żaba, a do niej sałata, Lecz Polakowi sztuka mięsa zawsze grata, Dobra gęś z czarną juchą, nadziewane prosię, Może to mieć i każdy, kto będzie dbał o się. A ostatek wieczerzy przycukruje prochem – Weźmiże bies kasztany pospołu… Czytaj dalej