Westchnienie pielgrzyma
Autor Poważny pielgrzym, mimo szron i błoto, Idzie i wzdycha piechotą… Chór Musiał się wybrać wcześnie, przed mrozami, Bo byłby wzdychał saniami…
Autor Poważny pielgrzym, mimo szron i błoto, Idzie i wzdycha piechotą… Chór Musiał się wybrać wcześnie, przed mrozami, Bo byłby wzdychał saniami…
Żegnaj. O! Jeśli ustawne modleniaWyjednać mogły innym zmianę w losach,To może ujdą moje zatracenia-Błądząc, w Imieniu Twoim po niebiosach. Ponad lamenty przecież, nad westchnieniaJest krew, co zbrodni oko zarumieniaW skonania chwili – ale i to giniePrzy słowie „żegnaj” w rozstania… Czytaj dalej
MAGDALENApozierając na kartkę – dzwoni Wypisane wszystko, co mam spełnić.Należy – bym zarządziła stosownie… Do Starego-Slugi Cofnąć trzeba stół i krzeseł szereg,Czyniąc miejsce, jakby tańczyć miano;Podobnie i w dwóch salonach bocznych.A kto by tymczasem nadszedł – przyjmę. NOWY-SŁUGAwchodząc — Graf… Czytaj dalej
II Minął rok całym dni i godzin tokiem – Za Awentynem słońce czerwieniało. Przez plac dwóch ludzi szło swobodnym krokiem, Zbliżonych k’sobie jak dwugłowne ciało. Wieczór był cichy, cichością jedyną, Samemu tylko właściwą Rzymowi. Ni wieś, ni miasto – tu… Czytaj dalej
XVIII Puste mieszkanie z Epiru młodziana Otworem stało jak wszystkie gospody; Wytartym freskiem każda z czterech ściana Przedstawowała, jako Bachus młody Z nimfami sprawia winobrania gody. – Obrazy one, w czterech medalionach, Odpowiadały sobie jak zwierciadło, Też same poznać dając… Czytaj dalej
Powiew Swobodny, który był i jest wszędzie, gdzie się działo i dzieje życie, tak mówi do zatrzymanej myśli: „Nie wierzcie lub nie dowierzajcie, gdy was nauczają, że Bajka jest literacką formą przemyślnie ku temu wystosowaną, ażeby prawdy drażliwe, osłoniwszy dowcipnym… Czytaj dalej
I ty w szpitalu zakończyłeś życie, Od nieudolnych zrozumiany głazów, Co ludzi jeszcze nauczają skrycie, Zaledwo echem twoich brzmiąc wyrazów, Twojego serca powtarzając bicie — I ty w szpitalu z trosk umarłeś — smutno: Jak gdyby głazom tylko wierzyć można,… Czytaj dalej
* Patrzyłem, jak przez szyb brylanty Promień słońca wbłysł — i zalotnie Na rzeźbionym czole Atalanty, Drżąc, rozwachlarzył się stokrotnie. — Potem przez liście bluszczów w wazie Kroplił i piasku źdźbła krysztalił, I aksamit czerwonych kotar Po łamiących się fałdach… Czytaj dalej
1 Wy — głosicie Słowian potęgę, O! Rosjanie — już biorący w dłoń Dziejów–ludzkich poważną księgę, Jak tabuna grzywę… wy!… na koń! 2 Wy — śpiewacie, że słowiańską łzą Wzgardził Lach dla Niemca… ależ wy?! Z Petters-Bürgiem holenderskim — co?…… Czytaj dalej
I Z którego dziejów czytać się uczyłem, Rycerzu! – piosnkę zaśpiewam i tobie. Wysoki, właśnie obrócony tyłem Do słońca, które złoci się na żłobie I, po pancerzu przebiegłszy promieniem, Z osieroconym bawi się strzemieniem… II Liców twych – wyznam –… Czytaj dalej