Pierścień Wielkiej Damy – Akt III – Scena Trzecia

HRABINAwchodząc Fanty zbierać! bo dawno już grają…Mak-Yks, pośpiesz rozerwać się z dziećmi!… Kiedy Mak-Yks wychodzi, od werandy zbliżają się goście. Otóż główna rzecz zaspokojona!Jedne koło pląsa na werandzie,Drugie krąży w salonie – – i dosyć. Do gości Niespokojna byłam o… Czytaj dalej →

Quidam – Rozdział IX

IX Gdy Pretor z konia zsiadł, już przedtem nieco Po obu stronach perystylu stały Gwardie w lamparcich skórach i co świecą Łuskami; od tych wprost na polot strzały Szeroko widzisz schody, gdzie trybuna I złoty posąg cezarski, świecący, Jak w… Czytaj dalej →

Quidam – Rozdział XXV

XXV Jak przez czasowe gdy kto wieczne słyszy I folgę daje obecności gwarnej, Bacząc, czy odgadł, gdzie jest? – bacząc w ciszy, Której treść wielka, lubo pozór marny – I próżen rzeczy znikomych kwapienia Próbuje tylko, ile mu jest dano… Czytaj dalej →

Ad leones

To nie był wcale ani mało obiecujący talent, ani mało dotrzymać mogąca organizacja,, ów rudobrody rzeźbiarz, który o godzinie zamknięcia prac chadzał prawie co wieczór do Caffé-Greco z wielką swoją charcicą kirgiskiego pochodzenia. Sam wybór zwierzęcia, które jednało wdzięk i… Czytaj dalej →

Bezimienni

1 Teleskopowa, oj! kometo. Przelatująca w dzień słoneczny, Gmin cię nie witał niestateczny, Astronom ledwo z baszt, lunetą! – Ty, na padół nie trzęsiesz złotem Ni groźbami – cóż ludziom po tem? – 2 Ciche zasługi są tak samo, Bez… Czytaj dalej →

Do Józefa Bohdana Zaleskiego

W RZYMIE 1847-o 1 Dobrze tęczy się zielenić, Błękitnawić i czerwienić, Tej Wielmożnej Pani!… Ale chmurki oddalone By jagnięta pogubione, Te — kto chce, to gani. 2 Ej — i z lutnią złoto-runą, Złoto-ustą, siedmiostruną Nieba obiec sklepy Lżej —… Czytaj dalej →

Dobra wola

— Przepraszam państwo, lecz przyszła wiadomość, Że się Uranus wstrząsa… * — Mniejsza o to — Co tam po niebie gdzieś patrzysz Jegomość, To astronomów rzecz, niech sobie plotą… * — Przepraszam państwo — ale panna Klara Na pannę Różę… Czytaj dalej →

Marmur biały

Grecjo piękna!… twe dziwiąc ramiona z marmuru I – serce… pytam: co się téż stało z Homerem, Który cię uczył śpiewać z gwiazdami do chóru? Gdzie jego grób? lub chata? – mów! chociażby szmerem Fal egejskich, bijących w heksametr o… Czytaj dalej →

Na ofiarowane sobie kwiaty

1 Śród dzbanów ziemi zielonym atomem Były te kwiaty, za młodu – – Dziś każdy z liści większy od ogrodu, Mieszkaniec głową wyższy ponad domem, Ziemia się kończy u spodu. 2 Gdzież poszły one i żyją?… pytanie, Które jeśli wznowić… Czytaj dalej →