Modlitwa – (Norwid)

Przez wszystko do mnie przemawiałeś – Panie, Przez ciemność burzy, grom i przez świtanie; Przez przyjacielską dłoń w zapasach z światem, Pochwałą wreszcie – ach! – nie Twoim kwiatem… I przez tę rozkosz, którą urąganie Siódmego nieba tchnąć się zdaje… Czytaj dalej →

Na zgon śp. Jana Gajewskiego

I Długo patrzyli ludzie prostej wiary Na dziwowiska oświaty zachodniéj I myśleć śmieli – że to od pochodni Skradziony ogień Bogu, bez ofiary!… II Myśleć i szemrać: że Lucyfer stary Podchwyci święte wzajemności ludów, Nie: heroizmu i miłości-cudów Używszy, ale… Czytaj dalej →

Piękno czasu

Zgasły lilie i róże omdlewające, Odejma im dziś wiatr liście jedwabne: Dziś nie szuka nikt Piękna… żaden poeta – Żaden sztukmistrz – amator – żadna kobieta – – Dziś szuka się tego, co jest powabne, I tego – co jest… Czytaj dalej →

Samotność – (Norwid)

Cisza – niekiedy tylko pająk siatką wzruszy, Lub przed oknem topolę wietrzyk pomuskuje; Och! jak lekko oddychać, słodko marzyć duszy – Tu mi gwar, tu mi uśmiech myśli nie krępuje. Jak niewolnik, co ciężkie siłą więzy skruszy I zgasłe życie… Czytaj dalej →

Sursum corda

Któż jest ten Polak, kto?… co zrodzon na obcej ziemi I z obcą w żyłach krwią — dłońmi ku niebu drżącemi Za Polską modły śle… i imię jej wymawia?… — Kto ten monarcha, kto?… co w oblężonej stolicy Gdy mury… Czytaj dalej →

Wczora i ja

Oh! smutna to jest i mało znajoma Głuchota – Gdy Słowo słyszysz – ale ginie koma I jota… * Bo anioł woła… a oni ci rzeką: „Zagrzmiało!” Więc trumny na twarz załamujesz wieko Pod skałą. * I nie chcesz krzyknąć:… Czytaj dalej →

Wędrowny sztukmistrz

Wędrowny sztukmistrz szedł sobie po świecie I witał kwiatki, co przy drogach rosną, I witał pracą zatrudnione kmiecie, Dzieci, co idą w las cieszyć się wiosną, Strażniki w bramach miejskie — ludzie różne Tu, tam siedzące w oknach i podróżne.… Czytaj dalej →

Pierścień Wielkiej Damy – Akt I – Scena Szósta

SZELIGA Rozrzewniła mnie doprawdy!… Człowiek,Nieraz się ubrawszy od stóp do głów,Odprawia pielgrzymki nie najbliższe,By wreszcie usłyszał rozmowę MDŁĄ.Gdy, oto tu, schylona staruszka,W prochy ziemi nawykła poglądać,Diamentowym słów światłem darzy! – Głęboko Zaiste! tylko podróżnik umiePodróżować i we własnych stronach –Monumenta… Czytaj dalej →

Promethidion – Wiesław – dialog, w którym jest rzecz o prawdziwej jej promieniach i duchu. Jako treść

31. Bo możecie wszyscy jeden po drugim, prorokować, aby się wszyscy uczyli i wszyscy pocieszeni byli… Św. Paweł, XIV. – A ja wam mówię – Wiesław się odzywa – Że, co opinii głosem się nazywa, To jest… cóż?… …to jest… Czytaj dalej →

Quidam – Rozdział XVI

XVI Noc była – księżyc w przysionek otwarty Szerokie składał promienie, jak karty Księgi, z głęboką uwagą czytanej. Cienie dwa wielkie, ucznia i rabbiego, Z podłogi czołgać zdały się na ściany, Wśród takiej ciszy, w której i niczego Zląkłby się… Czytaj dalej →