Stanisław Wokulski urodził się przypuszczalnie w 1833 roku w zubożałej rodzinie szlacheckiej. W latach 1854-1861 pracował w winiarni Hopfera jako pomocnik kelnera i uczył się po nocach. Ojciec jego toczył proces o majątek po dziadku Stacha i krytykował syna za to, że wydaje ciężko zarobione pieniądze na podręczniki. Tłumaczył mu, że nauka nic mu nie da, ponieważ o pozycji i znaczeniu człowieka w świecie nie decyduje wiedza, lecz majątek ziemski: „Tracisz pieniądze na naukę, a mnie brakuje na proces [...] żebyś był mądry, jak Salomon, póki jesteś w sklepie będą tobą pomiatali, chociażeś szlachcic, a twój dziadek z matki był kasztelanem. Ale ja wygram proces, jak wyniesiemy się na wieś [...] wtedy dopiero przyznają, żeś ty szlachcic, równy innym.” Koledzy z studiów dokuczają Wokulskiemu m.in. zabierają mu drabinę gdy ten schodzi do piwnicy a sam poszkodowany musi wydostać się własnymi rękoma co czyni (jest to symbol wyciągnięcia się o ... [
Przejdź Dalej ]