Prace, ściągi, wypracowania, liceum, gimnazjum
Cytat: We wszystkim musi być umiar. Pitagoras
»
Nawigacja

Strona Główna Strona Główna
Reklama Ćwiczenia z matematyki
Reklama Reklama
Reklama Tanie telefony GSM!
Szukaj Szukaj
Prace Prace
Linki Linki
Plagiat Plagiat
Biblioteka Biblioteka
Cytaty Cytaty
Maksymy Maksymy
Przysłowia Przysłowia
Odmiany słów Odmiany słów
Popularne błędy językowe Popularne błędy
Prasówki, krótkie informacje na WOS Prasówki WOS
Dodaj prace Dodaj prace
Hosting zdjęć Hosting zdjęć
Darmowe aliasy www.ofu.pl Aliasy bez reklam
Kontakt reklama Kontakt reklamowy

Słowniki

Słownik angielsko - polski i polsko - angielski Słownik, tłumacz
Słownik angielsko - polski i polsko - angielski Słownik en-pl
Słownik niemiecko - polski i polsko - niemiecki Słownik de-pl

Język polski

Dodaj prac Antyk i Biblia
Średniowiecze Średniowiecze
Renesans Renesans
Barok Barok
Oświecenie Oświecenie
Romantyzm Romantyzm
Pozytywizm Pozytywizm
Młoda Polska Młoda Polska
Młoda Polska XX lecie
Współczesność Współczesność
Język polski - inne Język polski - inne
Matura Matura

Inne Języki

Język angielski Język angielski
Popularne zwroty w języku angielskim Język angielski - idiomy
Język angielski Język niemiecki

Inne przedmioty

Architektura Architektura
Architektura Biologia
Budownictwo Budownictwo
Chemia Chemia
Ekonomia Ekonomia
Filozofia Filozofia
Finanse Finanse
Fizyka Fizyka
Geografia Geografia
Historia Historia
Informatyka Informatyka
Integracja europejska Integracja europejska
Marketing Marketing
Matematyka Matematyka
Mechanika Mechanika
P.O P.O
Pedagogika Pedagogika
Prawo Prawo
Psychologia Psychologia
Rachunkowość Rachunkowość
Socjologia Socjologia

Mapa prac Mapa prac

Zobacz
Ostatnie prace
Życie we francuskim ...
Przemiana Marka Wini...
Lektura "Antygona" -...
Szkółka niedzielna -...
Czy życie na Ziemi j...
"Pan Wołodyjowski" H...
List do Ojca Święteg...
Jak wyobrażam sobie ...
Podaj przykłady komi...
Stajesz się odpowied...
Plan wydarzeń lektur...
Charakterystyka poró...
Porównaj "Bogurodzic...
Moje spotkanie z Duchem

Nowość!
Adam Mickiewicz - Już się z pogodnych niebios...
Już się z pogodnych niebios oćma zdarła smutna.
Żeglarzu! ciągni rudel, wiatrom podaj płótna,
Zmocnioną wczasem dłonią słone krajaj piany;
Otworem ci przestrzenne leżą oceany.
Niech umysłów nie chwieje burzliwość powodzi,
Towarzystwo nieliczne, kruchej słabość łodzi.
Wszak nie miał barki z dębu ni serca ze stali
Frygijczyk, co się pierwszy chytrej zwierzał fali,
A w zawody na złomnym puściwszy się drewnie,
Choć nań Piekła i Nieba dąsały się gniewnie,
W własnych dzielnościach ufny, śmiałych żądań pełny,
Nieba i Piekła zwalczył, złotej dostał wełny.
Nas kiedy w niższym stopniu śmiała chęć nie kładzie,
Gdy nowe tworzym gmachy na nowej posadzie,
Gdy nasz trud równie wielki, cel równie ślachetny,
Weźmijmyż z bohatyrów greckich przykład świetny.
Im pierwszy raz ojczyste rzucającym gniazda,
Nie stała się okropną tak daleka jazda;
Nam po wejściu do szranków możnaż drżeć z obawy,
Gdy każdy trud zwalczony jest szczeblem do sławy? —
Oni na wspolne dobro różne znieśli dary:
Ten siłę, ten wzrok ostry, ów dźwięki cytary.
My tak czyńmy, a wszystko torem pójdzie snadnym,
Wszak w niewielu brak darów, gorliwości w żadnym.
Wszyscy chciejmy dokonać, dokona kto może,
Bo się nierówną miarą dzielą łaski Boże.
Lecz gdy ku wielkim sprawom pole się odkrywa,
Sama teraz nierówność mniej szkodzącą bywa.
Szczęśliwy, komu pierwsze wieńce się dostały:
Sam zyska chwałę, innych zanęci do chwały.
Lecz niech stąd marnej pychy blasków nie przywdziewa,
Wszakże owoc, nie liścia, świadczą lepszość drzewa.
Więc nie z wzięcia przyklasków, nie z zaszczytnej palmy:
Żeśmy pożyteczniejsi, z tego się pochwalmy.
Niech każdy, jak ów Greczyn, głosi dzielność swoję:
"Mocniejszy jestem: cięższą podajcie mi zbroję".


Póki spiesząc do mety wytkniętej u brzegu,
Żaden gromad biegących nie wyprzedzi w biegu,
Póty na zawodników patrzając z daleka,
Kto by był wart nagrody, lud spokojnie czeka,
Lecz kiedy raz z biegących dobyłeś się tłoku,
Pod karą wiecznej hańby nie cofajże kroku,
Żeby siły w ostatniej wywarłszy potrzebie,
Tłumy, któreś przegonił, nie dognały ciebie.
Bo jeżeliś nad innych przymioty jaśniejszy,
Co innym zwiększa sławę, to tobie umniejszy.
Łamiąc męża szampierza na publicznym piasku,
Czyliż zwycięzca nierad z gminnego oklasku?
Przecież w oczach pół-boga, co łamał centaury,
Nie miałyby ponęty zapaśnicze laury.
Tak im kto wyżej stąpił, w większy trud się wprzęga
I tym się nawet zniża, że wyżej nie sięga.


Do was to mówię, których braćmi nazwać lubo,
Wy, przyszła Towarzystwa podporo i chlubo!
Wy, którym była matką łaskawszą natura,
Im wyżej, tym usilniej wytężajcie pióra,
Ażby sławy podniebne dosiągłszy opoki,
Innych tam braterskimi zachęcali wzroki;
Nam zaś, którzy w poziomszym umieszczeni rzędzie,
Że waszym śladem idziem, i to chlubą będzie.
Gdzie Achil pozwał w szranki bogów polubieńce,
Wielkie miały wartości i dziesiąte wieńce.
Te weźmijmy; niech zawiść serc nam nie podbija,
Ni się czarnej niechęci wkrada do nich zmija.
Wszakże własne żądanie do związku nas wiodło,
Wszak praca nasze bóstwo, przyjaźń nasze godło.
Oby kiedyś świat cały, zgodne wiążąc dłonie,
Nasze wziął godło, naszym bóstwom sypał wonie!


Ale z takich początków wniosłby chyba tępy,
Że trzeba wszystkim wolne zrobić dla nas wstępy.
Bo niedługo postoi gmach wolny od skazy,
Jeśli doń budowniczy kładł bez braku głazy.
I nam jeśli niemiło pracę podjąć marną,
Sprawmy,niechaj się tylko godni do nas garną.
Żeby tak pożyteczne dokonać zamysły,
Najpewniejszym sposobem będzie wybor ścisły.
Ów Samijczyk, w mądrościach natury ćwiczony,
Gdy prawdzie, długo nagiej, narzucał zasłony
I tajne berło cnoty rozciągał nad światem,
Nie każdemu swych uczniów dozwolił być bratem.
Tak uczynił i Orfej, narod głaszcząc dziki,
Tak się i eleuzyńskie odbyły tajniki.
Nam choć liczne pragnących stawią się orszaki,
Nie jedna wszystkich żądza, zamiar nie jednaki,
A gdy chytrej obłudy zdejmiemy z nich płaszcze,
Nie pod jednym się runem wilcze znajdą paszcze.
Ten się chciwością pędzi ślepą, dumą drugi,
Co w licznych towarzyszach chce mieć liczne sługi;
A niech się im wykrętne nadadzą manowce,
Srodzy wraz z przyjaciela będą prześladowce.
Inny, by krotką chętkę lub ciekawość sycić,
Za najtrudniejsze sprawy nie waha się chwycić;
Ale jak go dziecinna uwiodła łakotka,
Dziecinna zrazi trudność, którą pierwszą spotka.
Tacy gdy do nas wstępu nie znajdą przychodnie,
Gdy jakeśmy działali, będziem działać zgodnie,
Gdy osobne urazy topiąc w niepamięci,
Każdy na wspolne dobro winien zwrócić chęci,
Zgadnę przyszłość, przeszłości zmierzając rachubą,
Że będziem wzorem innym, sobie samym chlubą.
Notesik
Wyszukaj utworu
Inne tego autora
Żegluga Żegluga
Żal rozrzutnika Żal rozrzutnika
Żaby i ich króle Żaby i ich króle
Świteź Świteź
Świtezianka Świtezianka
Śmierć pułkownika Śmierć pułkownika
Zima miejska Zima miejska
Z Petrarki Z Petrarki
Wiersze sztambuchowe Wiersze sztambuchowe
Widzenie się w gaju Widzenie się w gaju
Widzenie Widzenie
Widok gór ze stepów Kozłowa Widok gór ze stepów Kozłowa
Uciec z duszą na listek... Uciec z duszą na listek...
Trzech Budrysów Trzech Budrysów
Toasty Toasty
To lubię To lubię
Strzelec Strzelec
Stepy Akermańskie Stepy Akermańskie
Snuć miłość... Snuć miłość...
Skład zasad Skład zasad
Sen (Byron) Sen (Byron)
Rybka Rybka
Ruiny zamku w Bałakławie Ruiny zamku w Bałakławie
Rozmowa Wieczorna Rozmowa Wieczorna
Rozmowa Rozmowa
Romantyczność Romantyczność
Rękawiczka Rękawiczka
Rękawiczka Rękawiczka
Rezygnacja Rezygnacja
Reduta Ordona Reduta Ordona
Copyright www.esciagi.info © 2006 - 2011 Kontakt | Regulamin korzystania z serwisu